1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. gan
    gan :

    To jest taki mały wycinek dużej całości. W starożytności Arystoteles zbudował ideę prawa naturalnego. To prawo naturalne zostało w późniejszym czasie przyjęte w całości przez chrześcijaństwo. Było w koncepcji proste – mówiło, że skoro mam atrybuty człowieka – to oznacza, że jestem człowiekiem. Ale obok niego wyrosła sekta orficka o odmiennych poglądach. Wyznawcy tej sekty popełniali grzech pychy, twierdzili, że “w każdym z nas mieszka bóg – a więc, jeśli uświadomimy sobie własną boskość, to przez to sami stajemy się bogami”. Oczywiście była to kompletna bzdura, bo człowiek nadal pozostaje człowiekiem – tak, jak kamień kamieniem a roślina rośliną. Negowanie prawa naturalnego było i jest odwieczną domeną wszelkiej maści wyznawców szatana. I tak, np. w sekcie orfickiej mężczyźni kopulowali ze sobą – nie dlatego, że byli homosiami, ale dlatego, żeby swoim działaniem przeczyć prawu naturalnemu. Dlatego Hitler wbrew temu, co mówiły kły jego suki uczył ją jeść sałatę, dlatego działy się takie rzeczy, jak opisane wyżej. Nota bene – na naszym podwórku nie tak dawno też jeden psychol, Kajetan P. odciął kobiecie głowę, bo do zostania “bogiem” – jak sam twierdził – brakowało mu już tylko wyzbycia się ludzkiego strachu… To, że bogami nie zostają zwykle uświadamiają sobie na starość, gdy obłożnie chorzy robią pod siebie.