Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
16 lipca 1980 roku rozpoczął się strajk pracowników Lokomotywowni Lublin, jeden z najważniejszych epizodów fali protestów robotniczych nazwanej Lubelskim Lipcem.
W ciągu kilku dni strajki sparaliżowały lubelski węzeł kolejowy, komunikację miejską i transport zaopatrujący sklepy. Choć protestów nie koordynował wspólny komitet, w praktyce przybrały one charakter strajku powszechnego.
Bezpośrednią przyczyną robotniczego buntu była podwyżka cen niektórych gatunków mięsa i wędlin, wprowadzana od 1 lipca w bufetach i stołówkach zakładowych. Decyzja zapadła w czasie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego PRL, niedoborów towarów i narastającego niezadowolenia społecznego. Pierwsze protesty wybuchły między innymi w Mielcu, Poznaniu i Ursusie, jednak największą skalę osiągnęły na Lubelszczyźnie.
17 lipca 1944 roku funkcjonariusze NKWD podstępnie aresztowali dowódcę Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”.
Niemal równocześnie tego samego dnia Sowieci zatrzymali kadrę dowódczą oraz rozpoczęli rozbrajanie tysięcy żołnierzy wileńskich i nowogródzkich oddziałów AK.
Do wydarzeń doszło zaledwie kilka dni po zakończeniu operacji „Ostra Brama”. Jej celem było opanowanie Wilna przez Armię Krajową przed wkroczeniem Armii Czerwonej i wystąpienie wobec Sowietów w roli prawowitego gospodarza polskich ziem. Walki rozpoczęły się 7 lipca. Pomimo odparcia pierwszego polskiego natarcia żołnierze AK kontynuowali działania, a następnie wspólnie z wojskami sowieckimi walczyli przeciwko niemieckiemu garnizonowi. Wilno zostało ostatecznie zdobyte 13 lipca.
15 lipca 1861 roku w Montfermeil pod Paryżem zmarł książę Adam Jerzy Czartoryski – polityk, dyplomata, prezes Rządu Narodowego podczas powstania listopadowego i przywódca konserwatywno-liberalnego obozu Wielkiej Emigracji.
Przez kilkadziesiąt lat zabiegał o przywrócenie sprawy polskiej do polityki europejskiej. W swojej działalności próbował wykorzystywać konflikty między mocarstwami i zmieniającą się sytuację międzynarodową do odbudowy polskiej państwowości.
Urodził się 14 stycznia 1770 roku w Warszawie jako syn księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego i Izabeli z Flemingów Czartoryskiej. Już za jego życia pojawiały się pogłoski, że biologicznym ojcem przyszłego polityka mógł być rosyjski poseł w Rzeczypospolitej Nikołaj Repnin, z którym jego matka pozostawała w bliskiej relacji. Przypuszczenia te, podsycane między innymi dostrzeganym podobieństwem Czartoryskiego do rosyjskiego dyplomaty, nigdy nie zostały rozstrzygnięte.
17 lipca 1399 roku, około południa, w Krakowie zmarła Jadwiga Andegaweńska, król Polski i pierwsza żona Władysława Jagiełły.
Młoda monarchini nie odzyskała zdrowia po urodzeniu córki Elżbiety Bonifacji. Miała około 25 lat.
Ostatnie tygodnie życia Jadwigi naznaczone były zarówno nadzieją na zapewnienie trwałości dynastii, jak i osobistym dramatem królewskiej rodziny. Po kilkunastu latach małżeństwa z Jagiełłą królowa spodziewała się pierwszego dziecka. Narodzin następcy tronu oczekiwano w całym Królestwie Polskim.
16 lipca 1975 roku podczas próby ucieczki z PRL do Austrii zginął Dionizy Bielański, doświadczony pilot i były instruktor Aeroklubu Opolskiego.
Lecący rolniczym samolotem An-2 Polak został zestrzelony przez czechosłowackie lotnictwo wojskowe. Znajdował się wówczas zaledwie osiem kilometrów od granicy austriackiej.
Bielański urodził się 1 kwietnia 1939 roku we wsi Staweczki na Wołyniu. Kształcił się w wojskowej szkole lotniczej w Dęblinie, a następnie pracował jako instruktor szybowcowy i samolotowy. Był związany między innymi z Aeroklubem Jeleniogórskim oraz Aeroklubem Opolskim, gdzie szkolił młodych pilotów i kierował sekcją samolotową.
17 lipca 1386 roku we Wrocławiu odlano jeden z najsłynniejszych średniowiecznych dzwonów Śląska – dzwon Maria, później nazywany Dzwonem Grzesznika lub Dzwonem Biednych Grzeszników.
Na południową wieżę kościoła św. Marii Magdaleny wciągnięto go 1 września tego samego roku.
Odlany ze spiżu dzwon ważył 113 cetnarów, czyli około 5,8 tony. Mierzył 180 cm wysokości, a jego obwód wynosił 6,3 metra. Brzmiał w tonie H. Do pełnego rozkołysania potężnego instrumentu potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.
Ten kraj nie nazywany był Polską.
tagore
Panie Tagore, proszę przeczytać artykuł, oraz sięgnąć do setek innych źródeł, a przekona się Pan, że ten kraj właśnie tak był nazywany.
Polska była częścią Państwa co najlepiej ilustruje tytulatura Zygmunta Starego ” Z Bożej łaski król Polski, ziemi krakowskiej, sandomierskiej, łęczyckiej, sieradzkiej, Kujaw, wielki książę Litwy, pan i dziedzic Rusi, Prus, Chelmna, Elbląga i Pomorza, książę mazowiecki.” A od 1569 roku RP Obojga Narodów.
Goście upraszczali sprawę i mogli pisać Polska, dla obywateli I RP współczesnym tym czasom tak prosto to nie wyglądało.
tagore
tagore:
18.06.2015 18:59/. Alez Pan za przeproszeniem piepszy to właśnie wymienione w tytulaturze regiony były częścią składową POLSKI a nie wbrew Pana twierdzeniu odwrotnie . Tak jak obecnie Małopolska czy Wielkopolska
To były tytuły a nie nazwa państwa – „Polska była częścią państwa, bo jego częścią była ziemia sandomierska, krakowska, łęczycka, które były częścią Polski” – no bełkot. Zapewne zaraz się dowiemy, że mieszkańcy Konstantynopola w np w 1095 r. nie byli Rzymianami tylko „bizantyńczykami”.
Prawdziwi Bizantyjczycy mówili o sobie Romaje.
tagore
Czy wreszcie ktoś ( redaktorzy Kresów) pojmie, że ówczesnych realiów nie da się rekultywować bibrzeniami niby historyka. Uparliście się przy pomocy mało wiarygodnego lansować szkodliwe bajdury – mity?
Nie bardzo rozumiem skąd ta niechęć do naszej historii? Bo to jest właśnie nasza historia, historia naszych przodków więc dlaczego nie należy o niej pisać i nauczać? Szkodliwe bajdury? Skąd żeś się pan urwał?
Zapewne z „wyborczej”- od czasu gdy polskie portale np. chocby kresy.pl zdobywaja wieksza popularnosc, urzedowo desantowani trole maja pilnowac by „mniejwartosciowy narod tubylczy” nie przypomnial sobie ze byl niegdys potega w Europie, stworzyl pierwsza unie europejska i wciaz ma potencjal by wrocic do dawnej swietnosci. Urzedowo desantowani trolle maja pilnowac by „mniejwartosciowy narod tubylczy” nie podnosil karkow zaleca sie wiec by glosic ze potega Krolestwa Polskiego to szkodliwe mity, ze Polska musi miec Wielkiego Brata a mysl o tym ze sama moze stac sie tym Wielkim Bratem to chore fantazje lunatyka , ze Polacy nie maja pozytywnych cech a tylko „polskie przywary” ktore sa wylacznie polskie i nieistnieja wsrod innych narodow Europy , ze szlachta rozpijala chlopow. etc etc… Nie karmic trolla – trole niekarmione zawsze zdychaja po pewnym czasie
Jakie znów bajdury i mity?
No właśnie. Autor powołał się na konkretne źródło, w tym przypadku francuskie.
To gdzie ta potęga Polski ? nie mogę się doszukać. Chyba ze brak floty to oznaka imperium 🙂
Ta potęga Polski która powyżej została opisana panie”ruskiiperialisto”jej istota polega na tym czego Pan nie jest w stanie dostrzec, choć wcale się temu nie dziwie ponieważ wychował się Pan w państwie którego retoryka polega na gwałcie, mordzie nie tylko sąsiadów ale również a może przede wszystkim własnego narodu. A brak floty zawdzięczamy zwiąskowi radzieckiemu jego „potędze” musieliśmy dźwigać waszą gospodarkę do( oficjalnie) 1989 roku magdalenka i okrągły stół, (nieoficjalnie do dnia dzisiejszego musimy dźwigać tę fasadową demokrację i system gospodarki oligarhicznej) więc proszę poczytać. Wiem że u Pana w kraju historia nie jest mocną latoroślą pnia wiedzy zdaje się istnieje tylko jako karykatura ale istnieją źródła informacji z poza Pana „wielkiego kraju” zapraszam serdecznie
Troll podpisujący się „ruski imperialista” nienawidzi Rosjan i często ciśnie na nich w komentarzach na tym portalu. Tutaj wyraził lekceważenie wobec Polaków – wobec których ma najwyraźniej kompleksy. Po dłuższej obserwacji podejrzewam, że to Ukrainiec albo Żyd. Pan natomiast dał się złapać jak dziecko. Proszę wyciągnąć stąd lekcję na przyszłość, tzn. zastanowić się jak łatwo i bez zastanowienia przyjął Pan jednozdaniowy, anonimowy byt internetowy za człowieka z krwi i kości. W tym przypadku Rosjanina. Nawet odsprzedał mu Pan uszczypliwości, i to z nawiązką.
@wojtasmaz „ruskiemu imperialiście” chodziło o brak floty w XVI wieku, więc wypominanie tego Sowietom jest kompletnie.bez sensu. Zamiast skupiać się na definicji imperium, flocie itd. to przeszedł Pan do ataku podszytego pogardą, żalami i pretensjami. Czy to jest ta przewaga polskiej świadomości nad rosyjską? Nie sądzę. Pan w ogóle nie ma zbyt dużo świadomości. Zbrodnie żydobolszewii przypisuje Rosjanom, okrągły stół z nadania CIA – również Rosjanom. Fasadowość demokracji w Polsce – Rosji – choć jesteśmy satelitą Zachodu. itd.
Ukraincy są przebiegli i dlatego bezpośrednio nie wspierają ukraińskiego szowinizmu i jego przejawów. Poznać Ukraińców po atakach na użytkowników podtrzymujących pamięć o pomordowanych przez Ukraińców setkach tysięcy Polaków. Ukraińcy takich użytkowników nienawidzą i zwalczają ich z sił całych. Poznać Ukraińców także po solidarności: atakują Polaków stadami, jak hieny, albo sotniami, jak bandy UPA. Poznać ich po stronieniu od potępiania ukraińskich zbrodni na Polakach: ten temat dla dla nich tabu. Poznać ich też po patologicznej rusofobii, z którą wyłażą jak Filip (Pełep) z konopi, nie przypiął ni wypiął . Wszystko im się kojarzy z ’ruskimi‘ lub Sowietami tak jak Cato Starszemu wszystko kojarzyło się z Kartaginą a przysłowiowemu staremu lowelasowi wszystko kojarzyło się z D.
Oczywiście obaj nie macie zielonego pojęcia co znaczy „imperium”. Imperium to zdolność do opodatkowywania wielu narodów przez jeden ośrodek władzy centralnej. Do budowy imperium nie potrzeba floty. Imperium może być lądowe (przykład Mongołów). Polska faktycznie nie tworzyła imperium, ale nie dlatego, że nie miała floty. Polska nie miałą władzy centralnej.
co do Pana tagore to zdaje się pana nie rozumie zasadniczej kwestii, mianowicie że Państwo jest pewnym procesem który musi mieć swój pkt. wyjścia , powiedzmy 966 czy próby Piastów jednoczenia ludów słowiańskich który mógł rozpocząć się znacznie wcześniej ale nie o datę tu chodzi tylko o zjawisko które ma charakter procesualny tzn istnieje na lini czasu ponieważ ma swój początek i trwa bez względu na tytuły czy językowe nieścisłości (oczywiście nie koniecznie jest to istnienie wieczne)oraz zmieniające się dynastie czy styl polityki jaką prowadzili. Z tego co Pan mówi wynika że Polska monarchia to już nie Polska Rzeczpospolita
Chrześcijaństwo pojawiło się na ziemiach dzisiejszej Polski znacznie wcześniej niż opiewa powszechnie przyjęta data 966 r. Był to obrządek słowiański według nauk Cyryla i Metodego, zbliżony do dzisiejszego prawosławia bardziej niż do liturgii katolickiej. Więcej szczegółów jest w pracy F. Kmietowicza ‘Kiedy Kraków Był Trzecim Rzymem’ dostępnej za darmo jako PDF w internecie. Cytuję: ‘…Kiedy po drugiej wojnie światowej zbliżały się obchody „Tysiąclecia Chrześcijaństwa w Polsce”, w prasie ukazały się liczne artykuły omawiające początki nowej wiary nad Wisłą. Między innymi znaleźli się autorzy, którzy sugerowali obrządek słowiański Cyryla i Metodego. Wtedy poderwał się historyk, cieszący się sławą wybitnego uczonego: Co? Cyrylo-metodianizm w Polsce? Przecież o nim nie ma żadnych wzmianek historycznych? Nie! Nigdy nie był! Może tu i tam nad granicą polsko-czeską powstała jakaś drobna misja, która absolutnie nie odegrała żadnej roli w dziejach narodu polskiego! Zastanawianie się nad obrządkiem Cyryla i Metodego w Polsce, to czysta strata czasu i energii! Właśnie w tej chwili, kiedy historyk gromił ludzi za próbę dyskusji, archeologowie w podziemiach katedry w Poznaniu znaleźli szczątki pokaźnych rozmiarów świątyni wschodniego obrządku. Przypuszczalnie była to cerkiew katedralna Mieszka I. Brak źródeł pisanych nie upoważnia nikogo do twierdzenia, że jakieś wydarzenie nie miało miejsca. Około 60 milionów lat temu żyły potężne gady – dinozaury, brontozaury, tyranozaury itp. One pisać nie umiały, a o ludziach w owych czasach jeszcze nikomu się nie śniło. Kto miał o nich coś napisać? Tymczasem opierając się na pracy archeologów i uczonych pokrewnych nauk, zostały zrekonstruowane nie tylko „postacie” tych gadów, ale nawet „zwyczaje i obyczaje”, choroby itp. Pewną rolę w lekceważeniu obrządku słowiańskiego odegrało zupełnie błędne identyfikowanie go z rosyjskim prawosławiem. Co prawda, cyrylo-metodianizm uległ w niektórych krajach latynizacji, w innych bizantynizacji, niemniej jednak w Chorwacji pozostał wierny Stolicy Apostolskiej od chwili, kiedy papież zamianował Metodego arcybiskupem, aż do naszych czasów. Nie zdołały złamać go represje biskupów niemieckich, którzy po opanowaniu Watykanu zapowiedzieli zagładę obrządku słowiańskiego. Przeszedł on zwycięsko poważne prześladowania. „Murowaną” opinię historyków, jako by w Polsce nie istniał cyrylo-metodianizm, podkopały odkrycia archeologiczne po drugiej wojnie światowej. W Wiślicy znaleziono chrzcielnicę z IX wieku, zainstalowaną tam na prawie 100 lat przed 966 rokiem. Z tego samego okresu pochodzą fundamenty pod katedrami w Gnieźnie i Poznaniu, i co ciekawe, swoim układem wskazują na bizantyjskie pochodzenie. Widać, Że były to cerkwie cyrylo-metodiańskie. Można więc przypuszczać, że Mieszko I w 966 roku wcale nie został „ochrzczony”, tylko z obrządku słowiańskiego przeszedł na obrządek rzymski. Cerkwie poburzył, a na ich miejsce zbudował katedry łacińskie. Szczątki katedr cyrylo-metodiańskich odkryte zostały również w Krakowie, Wrocławiu i w Przemyślu. Im więcej uczeni grzebią w ziemi, tym więcej wydostają z niej poświadczeń, nie tylko o istnieniu obrządku słowiańskiego na ziemiach polskich, ale i niezwykłej roli, jaką on odegrał w zaraniu dziejów narodu. Odkrycia archeologiczne skłoniły niektórych historyków do rewizji poglądów na najstarsze dzieje Polski. Start dał ks. Józef Umiński, profesor Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie, którego książka „Obrządek słowiański w Polsce IX-X wieku i zagadnienie drugiej metropolii w czasach Bolesława Chrobrego”, ukazała się w 1957 roku. W ramach Tysiąclecia Chrześcijaństwa w Polsce prof. Karolina Lanckorońska otrzymała stypendium watykańskie na studia z zakresu cyrylo-metodianizmu w Polsce. Wynikiem ich była praca w
języku angielskim, „Studies on the Roman-Slavonic Rite in Poland”, wydana przez papieski Instytut Studiów Wschodnich w Rzymie, w 1961 roku. O istnieniu i poważnej roli obrządku słowiańskiego w Polsce i sąsiedniej Rusi informuje ceniony w świecie Henryk Paszkiewicz, profesor slawistyki w Anglii, w ksiąŻce „The Making of The Russian Nation”, wydanej w Londynie, w 1963 roku. Warto nadmienić, że F.Dvornik, wybitny slawista czeskiego pochodzenia i zarazem ksiądz katolicki, w książce „Byzantine Missions Among the Slavs”, wydanej w New Jersey w 1970 r. wprost pisze, Że nie ulega wątpliwości, iż podczas najazdu Madziarów na Wielkie Morawy w 907 r. arcybiskup cyrylo-metodiański schronił się w Małopolsce i z niej kierował rozległa metropolią, która obejmowała prawie wszystkie ziemie słowiańskie. Jak to się mogło stać, że o tym nie wie ani Gall, ani Kadłubek, ani Długosz? Już ks. Umiński po dokładnym przebadaniu kronik doszedł do wniosku, że zarówno Gall, jak i Kadłubek, oraz Długosz, świetnie znali dzieje cyrylo-metodianizmu w Polsce, lecz nie tylko nie wymieniają go, ale skrzętnie zacierają za nim ślady …’ Fałszowanie historii ma długą siwą brodę. Zastanówmy się jak wyglądałaby historia prawosławnej Polski. Co najmniej Słowacki nie napisałby tak w ‘Beniowskim’: ‘…O Polsko! jeśli ty masz zostać młodą
I taką jak ta być, co dzisiaj żyje,
I być ochrzczona tą przeklętą wodą,
Której pies nie chce, wąż nawet nie pije;
Jeśli masz z twoją rycerską urodą
Iść między ludy jak wąż, co się wije;
Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:
Zostań, czym jesteś — ludzi wielkich prochem!
Ale to próżna dla ciebie przestroga!
Ciebie anieli niebiescy ostrzegą
O każdej czarze — czy to w niej przez wroga,
Czyli przez węża i pająka swego
Wlane są jady. — Jesteś córką Boga
I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.
Ciebie się żadna trucizna nie imie;
Krzyż twym papieżem jest — twa zguba w Rzymie! …’
Pisalem w przeszlosci na wielu grupach dyskusyjnych, ze chrzescijanstwo pojawilo sie na poludniowych ziemiach niedoszlej Polski 100 lat wczesniej, zanim Mieszko I przyjal chrzest w 966r, podajac za przyklad misje Cyryla i Metodego wyslanych z Konstantynopola, ktorych niemieccy agenci KK podstepnie zwabili do Austrii i uwiezili, co dowodzi, ze trwala walka o strefe wplywow.
Pisalem rowniez, ze KK mial swoje wznosy i upadki na przestrzeni wiekow i ze KK byl skorumpowany jak kazda instytucja swiecka, wiec powolywanie sie na autorytet KK, ktory powstal dopiero w 325r na soborze w Nicei lub ze katolicyzm stanowi istote polskosci jak twierdzil R.Dmowski jest HEREZJA.
Istote polskosci stanowi przede wszystkim slowianskie DNA oraz slowianska kultura i obyczaje, praktykowane od ponad 10 tysiecy lat, zas chrzescijanstwo jest dodatkiem do polskosci i pojawilo sie okolo 1100 lat temu wsrod plemion slowianskich i opiera sie na wierze w Jezusa Chrystusa – Boga, a nie w instytucje koscielna, ktora zbudowal czlowiek do robienia interesow.
Kosciol Chrystusowy to Kosciol Duchowy oparty na Duchu Prawdy i te sprawy wyjasnia Ewangelia Jana, ktora jest najbardziej obiektywnym opisem z zycia Jezusa – w Ew.Mateusza, Jezus ma dorobiony zydowski zyciorys i zydowskich przodkow, czemu Jezus sam zaprzecza w Ew.Jana i mowi, ze Jego krolestwo nie jest z tego swiata oraz ze zostal poslany przez Ojca, ktory jest w niebie.
Archeologia jest jedna z dziedzin nauki, ktora przyczynia sie do poznania faktow historycznych i dzieki archeologii mozemy sie dowiedziec, ze wiele wydarzen opisanych w ST bylo wymyslem zydow i nie mialo miejsca w historii, wiec cala ta indoktrynacja koscielna oparta na ST jest HEREZJA. Jesli chodzi o historie Polski i Polakow to dzieki nowym odkryciom archeologicznym i badaniom DNA mozemy sie dowiedziec, ze CYWILIZACJA SLOWIANSKA liczy ponad 10 tysiecy lat, czego nie obejmuje swoim zasiegiem zydowska mitologia wymyslona przez zydow, ani tym bardziej zydowski kalendarz, w/g ktorego poczatek swiata mial nastapic 7775 lat temu co dowodzi zydowskich absurdow jakimi posluguje sie zydowska propaganda w celu oglupienia polskich gojow i swiatowej opinii publicznej. Dzieki nowym odkryciom archeologicznym mozemy dowiedziec sie rzeczy, ktore sa ukrywane przed polska opinia publiczna przez instytucje koscielne, a nawet koscielnych historykow, jak np. taki autorytet jak prof. A.Nowak z Krakowa, ktory swiadomie zaklamuje fakty historyczne lub je przemilcza, co rowniez ma swoja wymowe – vide wyklad A.Nowaka o roli Mieszka I i jego syna Boleslawa w historii Polski na stronie:
https://www.youtube.com/watch?v=QovVLT2fitc
A.Nowak milczy o misji Cyryla i Metodego, milczy o wznosach i upadkach KK oraz milczy o szkodliwej lub wrogiej dzialalnosci niektorych liderow KK z papiezami wlacznie przeciw Polsce i narodowi polskiemu.
A juz popieranie dzisiejszej zydo-masono-libertynskiej sekty katolickiej w Watykanie przez Polakow jest szczytem ich wlasnej glupoty.
„Sylwia”:To jest b.dobre.Gratulacje.
https://m.youtube.com/watch?v=dHCJfuYA8nc
A jaka była to potęga? Potęga rosnących w siłę „oligarchów”. Dostrzegał to Zygmunt August skoro podejmował (udaremnione) próby reformowania państwa. Henryk Walezjusz ledwo przybył, a już szykował się do ucieczki.
Powyższy tekst jest równie wiarygodny jak to, że: ” Ostatni zaś król [Zygmunt II August] posiadał w chwili swej śmierci 6000 rumaków w swych stajniach,”
1. Wg. ówczesnych król miał (w Koronie i na Litwie ) do 3000 koni.
2. Rumak to określenie wierzchowca, a tych była najwyżej połowa.
Bezkrytyczne przytaczanie „zasłyszeń” naganne jest nawet u dziennikarza, a cóż dopiero u jakoby historyka. 🙂
Walezjusz uciekł bo nie wiedział jak korzystać z widelca , „sracza” i z łaźni z bieżącą ciepłą i zimną wodą 😀