Międzynarodowy zespół naukowców opublikował w prestiżowym czasopiśmie „Nature” wyniki największego jak dotąd badania DNA dawnych populacji słowiańskich.
Analiza ponad 550 genomów ujawniła, że między VI a VIII wiekiem n.e. we wschodnich Niemczech, Polsce, na Ukrainie i północnych Bałkanach doszło do zasadniczej zmiany w strukturze ludności.
„Rozprzestrzenianie się Słowian jest jednym z najbardziej znaczących, ale i najmniej zrozumiałych wydarzeń w historii naszego kontynentu. Począwszy od VI wieku n.e. informacje o grupach Słowian zaczęły pojawiać się w bizantyńskich i zachodnioeuropejskich (łacińskich) źródłach pisanych. Słowianie zasiedlają ogromne obszary od Bałtyku po Bałkany i od Łaby po Wołgę. Jednakże – w przeciwieństwie do słynnych migracji plemion germańskich, takich jak Goci czy Longobardowie, czy też legendarnych podbojów Hunów – świt historii Słowian od dawna stanowi zagadkę dla historyków-mediewistów” – czytamy w informacji umieszczonej na facebookowej stronie Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jak wyjaśniają badacze, główną przyczyną trudności w odtwarzaniu początków dziejów Słowian jest to, że wczesne wspólnoty słowiańskie zostawiły po sobie jedynie skąpe ślady materialne. Przez pierwsze stulecia ich obecności nie powstawały także żadne własne – słowiańskie – teksty pisane.
Na ziemiach polskich było inaczej niż na Bałkanach
Najnowsza publikacja w „Nature” pokazuje, że początki Słowian to przede wszystkim historia migracji, a nie jeden, jednolity „wielki marsz”. Co istotne, proces ten przebiegał w różny sposób w zależności od regionu.
Według badaczy migracje ludności pochodzenia wschodnioeuropejskiego rozpoczęły się około VI wieku i doprowadziły do głębokiej przemiany demograficznej w Europie Środkowo-Wschodniej. We wschodnich Niemczech w ciągu trzech stuleci doszło niemal do całkowitej wymiany ludności – ponad 85 proc. mieszkańców stanowili nowi osadnicy, organizujący się w rozbudowane, patrylinearne rody. Również na ziemiach polskich wcześniejsza populacja, powiązana ze Skandynawią i Europą Północną, ustąpiła w dużej mierze miejsca przybyszom ze wschodu.
Inaczej wyglądała jednak sytuacja na Bałkanach. W Chorwacji i krajach sąsiednich migranci nie wyparli całkowicie miejscowych społeczności, lecz w znacznym stopniu się z nimi wymieszali. Efektem były społeczności o hybrydowym charakterze, w których stare i nowe tradycje współistniały i wzajemnie się przenikały.
Ekspansja Słowian była zatem wyjątkowo elastyczna – zamiast narzucać jeden model organizacji, grupy przybyszów dostosowywały się do lokalnych warunków i wchodziły w interakcje z zastanymi społecznościami.
Mozaika na trudne czasy
Opublikowane właśnie badania wydają się obalać starsze teorie, mówiące o nieprzerwanej ciągłości populacji na ziemiach polskich czy niemieckich. Wyniki wskazują także, że w migracjach uczestniczyły całe rodziny – zarówno mężczyźni, jak i kobiety – co różni ten proces od wypraw wojowniczych, znanych z wcześniejszych epok.
Elastyczność społeczna i brak rozbudowanych struktur hierarchicznych mogły być źródłem sukcesu Słowian. W wielu regionach stawali się oni atrakcyjną alternatywą wobec słabnących imperiów. Umiejętność swobodnego organizowania wspólnot, prosta gospodarka oparta na samowystarczalności oraz łatwość adaptacji sprawiały, że potrafili skutecznie przetrwać w czasach kryzysów wywołanych zmianami klimatu czy falami epidemii.
„Ekspansja słowiańska nie była jednorodnym wydarzeniem, w ramach którego poszczególne populacje przemieszczały się jako całość, ale mozaiką migracji różnych grup, z których każda dostosowywała się i wtapiała w otoczenie na swój własny sposób – obserwacja ta zdaje się przemawiać za tym, że nigdy nie istniała tylko jedna, ogólna tożsamość «słowiańska», ale wiele różnych” – wyjaśnia Zuzana Hofmanová Uniwersytetu Masaryka w Brnie w Czechach, jedna z autorek badania.
Jednocześnie najnowsze badania genetyczne potwierdzają, że ludność określana jako słowiańska istotnie miałaby pochodzić z obszaru rozciągającego się od południowej Białorusi po środkową Ukrainę – a zatem regionu, na który już od dawna wskazywali liczni archeolodzy i językoznawcy poszukujący matecznika Słowiańszczyzny.
Różnorodność wyników – od całkowitej wymiany ludności w Niemczech i Polsce, po mieszanie się kultur na Bałkanach – ukazuje bogactwo i zdolność adaptacji Słowian, którzy w ciągu kilku stuleci ukształtowali mozaikę kultur, języków i tradycji rozciągającą się od Łaby po Dniepr i od Bałtyku po Adriatyk.
Czytaj też: Tak było: prymitywna kultura pierwszych Słowian była odpowiedzią na apokalipsę
Spór autochtonistów z allochtonistami będzie trwał
Niektórzy badacze odnoszą się krytycznie do radykalnie allochtonicznych wniosków opublikowanych w „Nature”, zwłaszcza tych, które dotyczą ziem polskich. Prof. Gościwit Malinowski w jednym z ostatnich odcinków swojego podcastu („Czy publikacja Gretzingera et al. w Nature to ostateczne rozwiązanie kwestii pochodzenia Słowian?”) zwraca uwagę na niejednoznaczność danych genetycznych, które wskazują również na wcześniejszą obecność na ziemiach polskich genów związanych z populacjami pochodzącymi ze wschodu. Badacz przestrzega ponadto przed pochopnym uogólnianiem uzyskanych wyników na cały obszar dzisiejszej Polski.
Omawiany artykuł „Ancient DNA connects large-scale migration with the spread of Slavs” opublikowano w czasopiśmie „Nature” we wrześniu 2025 roku. W projekt zaangażowani byli polscy uczeni reprezentujący m.in. Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Rzeszowski, Instytut Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN oraz Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie.
Kresy.pl / IA UJ
Czytaj też: Słowianie byli tu od zawsze?











