Gojciuniszki. Zabudowania gospodarcze.
Przełom XIX i XX w.
28 czerwca 1914 roku w Sarajewie zginął następca tronu Austro-Węgier arcyksiążę Franciszek Ferdynand Habsburg oraz jego małżonka Zofia Chotek, księżna Hohenbergu. Zamachu dokonał Gawriło Princip, bośniacki Serb związany z organizacją Młoda Bośnia.
Wydarzenie to stało się bezpośrednim pretekstem do kryzysu lipcowego, który doprowadził do wybuchu pierwszej wojny światowej. Sam zamach nie był jedyną przyczyną konfliktu, ale uruchomił mechanizm polityczny i wojskowy, który w ciągu kilku tygodni objął najważniejsze mocarstwa Europy.
Wizyta następcy tronu w Bośni miała wyraźny wymiar polityczny. Bośnia i Hercegowina od 1878 roku znajdowała się pod austro-węgierską administracją, a w 1908 roku została formalnie anektowana przez monarchię habsburską. Decyzja ta wywołała gwałtowny sprzeciw Serbii oraz środowisk południowosłowiańskich, które widziały w Wiedniu główną przeszkodę dla realizacji własnych planów narodowych.
29 czerwca 1939 roku, według części opracowań, pierwsi polscy ochotnicy określani jako „żywe torpedy” złożyli przysięgę gotowości do udziału w straceńczych misjach na wypadek wojny z Niemcami.
Akcja narodziła się kilka tygodni wcześniej, w atmosferze narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy. Po wypowiedzeniu przez Adolfa Hitlera polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy w polskiej prasie ukazał się apel wzywający ochotników gotowych oddać życie za Ojczyznę jako „żywe torpedy”, „żywe bomby” lub „żywe miny”. Autorami wezwania byli Władysław Bożyczko oraz Edward i Leon Lutostańscy.
„Proszę zamieścić nasz list otwarty w swoim piśmie, ponieważ chcemy dać swoją odpowiedź Hitlerowi na jego żądania. Otóż ja i moi dwaj szwagrowie wzywamy wszystkich tych Polaków, co chcą niezwłocznie oddać życie za Ojczyznę w charakterze żywych torped, żywych bomb, w charakterze żywych min przeciwpancernych. Do tego celu nie są potrzebni ludzie zupełnie zdrowi. Muszą to być ludzie silni duchem. Nie wątpimy, iż takich ochotników zgłosi się tysiące, a te tysiące spowodują u wroga straty liczone w setkach tysięcy ludzi i w milionach złotych. [...] W ten sposób chcemy oddać nasze życie w ręce Marszałka Polski Śmigłego-Rydza” — pisali autorzy odezwy.
28 czerwca 1660 roku pod Połonką, w Wielkim Księstwie Litewskim, wojska Rzeczypospolitej dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego Pawła Jana Sapiehę oraz wojewodę ruskiego Stefana Czarnieckiego rozbiły armię rosyjską księcia Iwana Chowańskiego.
Było to jedno z najważniejszych zwycięstw odniesionych przez Rzeczpospolitą w czasie wojny polsko-rosyjskiej z lat 1654–1667.
Bitwa rozegrała się w momencie, gdy sytuacja Wielkiego Księstwa Litewskiego pozostawała bardzo trudna. Wojska moskiewskie od kilku lat zajmowały znaczną część ziem litewskich, a Chowański oblegał Lachowicze, jedną z ważniejszych twierdz regionu.
29 czerwca 1991 roku w warszawskiej Fabryce Samochodów Osobowych zakończono produkcję Polskiego Fiata 125p, jednego z najbardziej rozpoznawalnych samochodów PRL.
Przez niemal 24 lata z Żerania wyjechało 1 445 699 egzemplarzy modelu, który stał się symbolem awansu, modernizacji przemysłu i codziennej motoryzacji lat 70. i 80. XX wieku.
Polski Fiat 125p, zwany powszechnie „dużym fiatem”, powstał dzięki umowie licencyjnej podpisanej z włoskim Fiatem w 1965 roku. W realiach państwa komunistycznego była to decyzja wyjątkowa. Władze PRL zgodziły się na zakup licencji od koncernu z kraju kapitalistycznego, aby unowocześnić produkcję samochodów osobowych w Polsce. Dotychczas FSO produkowała Warszawę, konstrukcyjnie wywodzącą się z sowieckiego GAZ M-20 Pobieda.
28 czerwca 1651 roku pod Beresteczkiem na Wołyniu rozpoczęła się jedna z największych i najważniejszych bitew powstania Chmielnickiego.
Starcie wojsk Rzeczypospolitej z siłami kozacko-tatarskimi przeszło do historii zarówno ze względu na skalę, jak i z powodu wielkiego zwycięstwa odniesionego przez armię dowodzoną przez króla Jana Kazimierza.
Beresteczko zakończyło serię klęsk i niepowodzeń wojsk polskich w wojnie z Kozakami. Króla wspomagali m.in. hetman wielki koronny Mikołaj Potocki, hetman polny koronny Marcin Kalinowski, książę Jeremi Wiśniowiecki, Aleksander Koniecpolski, Jerzy Sebastian Lubomirski oraz Stefan Czarniecki.
29 czerwca 1944 roku w Warszawie żołnierze 1. kompanii „Maciek” batalionu „Zośka” Kedywu KG AK przeprowadzili akcję „Jan Boży”, uwalniając kilkunastu więźniów politycznych ze Szpitala św. Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej.
Szpital należał do zespołu budynków związanych z warszawskimi bonifratrami. Historia tej placówki sięgała XVII wieku, a jej początki wiązały się z fundacją kościoła, klasztoru i przytułku dla bonifratrów. W kolejnych stuleciach szpital św. Jana Bożego stał się jedną z ważnych warszawskich placówek leczniczych, kojarzoną szczególnie z opieką nad chorymi psychicznie. W czasie okupacji niemieckiej trafiali tam również ranni i postrzeleni więźniowie, w tym więźniowie Pawiaka.
Czerwcowa akcja nie była pierwszą operacją polskiego podziemia w tym miejscu. Pod koniec kwietnia 1944 roku ze szpitala wydobyto Benedykta Sylwestrowicza ps. „As”, a 11 czerwca uwolniono kolejnych 15 polskich więźniów. Wśród osób planujących tę drugą akcję był Kazimierz Moczarski, późniejszy autor „Rozmów z katem”.












