W Polsce niewiele jest zabytków równie tajemniczych i fascynujących jak diadem płocki. Choć dziś znajduje się w Płocku, jego początki sięgają kilku królewskich dworów średniowiecznej Europy. Do kogo należał ten klejnot? Kto go wykonał? I dlaczego tradycja wiąże go z Konradem Mazowieckim?
Diadem wykonany jest ze złoconego srebra i składa się z czternastu segmentów. Wypełnia go ażurowa dekoracja z miniaturowych postaci ludzkich, zwierząt i fantastycznych stworów. Zdobią go rubiny, szafiry, almandyny o szlifie kolistym, a także perły. Obecnie stanowi część hermy św. Zygmunta – spoczywa na głowie popiersia-relikwiarza, w którym umieszczono kości świętego.
Herma (relikwiarz), którą znamy dzisiaj, została wykonana z polecenia Kazimierza Wielkiego w 1370 roku – król, śmiertelnie chory po upadku z konia, ślubował odbudować zniszczoną płocką katedrę i ufundować relikwiarz św. Zygmunta. Zadanie wykonania hermy powierzono Janowi ze Skrzynna – Skrzyńskiemu, który nie tylko zamówił stosowny przedmiot, lecz także – według przekazów – ozdobił go znacznie starszą koroną piastowską. Rzekomo miała być jego rodową pamiątką – ale czy na pewno nią była?
Skąd wzięła się w Płocku korona?
Wątpliwości budzi samo datowanie hermy. Badania wskazują, że srebrne płockie popiersie relikwiarzowe powstało przed 1370 – prawdopodobnie między 1350 a 1356 rokiem. W 1370 roku stało się po prostu królewskim darem dla Płocka. Prawdopodobnie właśnie wtedy dodano do niej diadem.
To, co widzimy dziś na głowie św. Zygmunta, jest jednak rekonstrukcją pierwotnej korony. W 1601 roku dokonał jej płocki złotnik Stanisław Zemelka. Zmusił go do tego zły stan zachowania pierwotnego diademu. Płocka kapituła podjęła zatem 16 listopada 1601 roku decyzję o „najprzystojniejszej” naprawie srebrnego okrycia głowy św. Zygmunta, patrona kościoła katedralnego. Na ten cel przeznaczono osiem srebrnych kielichów z patenami oraz podstawę starej kadzielnicy.
Zemelka stwierdził, że pierwotny, XIII-wieczny diadem zachował się jedynie fragmentarycznie. Złotnik odtworzył go, w powstałej kopii wykorzystując zachowane elementy starej korony. To, co widzimy dziś, jest więc w znacznej części XVII-wiecznym naśladownictwem. Zemelka podpisał zresztą swoje dzieło: „Stanisla Zemelka Aurifabo Płoc, me facit anno 1601” Treść napisu świadczy o szerokim zakresie dokonanych prac, skoro złotnik użył stwierdzenia „me facit”.
Czym jednak był oryginalny diadem?
Cztery diademy dla czterech księżniczek
Zgodnie z najbardziej prawdopodobną teorią, pierwotny diadem przybył do Polski z Węgier. Wykonano go w XIII wieku na zlecenie dynastii Arpadów – ówczesnej węgierskiej rodziny królewskiej.
Uderzające jest podobieństwo stylu i wykonania diademu płockiego do dwóch znanych XIII-wiecznych diademów krakowskich (o których napiszemy wkrótce). Korony krakowskie mają jednak orły, a płocki – nie. Zwrócono również uwagę na wyraźną zbieżność wspomnianych diademów z koroną Jolanty Aragońskiej, znajdującą się w Sewilli.
Jolanta, podobnie jak Kinga i Jolenta Helena, była księżniczką węgierską. W 1235 roku poślubiła Jakuba Zdobywcę, króla Aragonii. Ustalenia te sugerują, że wszystkie wymienione diademy – krakowskie, płocki oraz sewilski – mogą pochodzić nie tylko z tego samego kręgu artystycznego, lecz być może nawet z tego samego warsztatu.
Czytaj też: Korona sandomierska: zaginiona korona polskich królów?
Jeśli nie powstały bezpośrednio na Węgrzech, mogły być importem sztuki weneckiej. Ich cechy są bowiem bardzo zbliżone do dzieł złotnictwa weneckiego. Najprawdopodobniej zamówiono je w Wenecji z przeznaczeniem dla córek Beli IV: księżniczek polskich Kingi (żony Bolesława Wstydliwego) i Jolenty (żony Bolesława Pobożnego z Wielkopolski) oraz księżnej halickiej Konstancji, a także dla siostry Beli IV, królowej Aragonii Jolanty. Klejnoty te miały podkreślać królewskie pochodzenie kobiet z rodu Arpadów.
Kinga miała ofiarować swój diadem katedrze krakowskiej po śmierci męża, Bolesława Wstydliwego (1279). Podobnie mogła postąpić Jolenta Helena, która owdowiała w tym samym roku – nie brakuje badaczy, uważających, że diadem płocki to właśnie insygnium Jolenty. Diadem płocki, pozbawiony symbolicznych orłów, charakterystycznych dla Piastów, mógł też należeć do trzeciej z sióstr – Konstancji, wydanej za księcia halickiego. Do Płocka trafiłby przez Wawel, gdzie mogła go złożyć jego właścicielka, podobnie jak jej siostry.
Czy płockie insygnium oryginalnie było prawdziwą koroną jednej z Arpadówien, czy jedynie zamówiona przez Skrzyńskiego kopią – tego nie wiemy. Diademy księżniczek były wykonane ze złota – na pewno dotyczyło to korony Kingi. Diadem płocki był (i jest) srebrny. Nie można więc wykluczyć, że jest kopią arpadzkich insygniów, zamówioną przez Skrzyńskiego na potrzeby srebrnego, płockiego relikwiarza.
Skąd w tej historii Konrad Mazowiecki?
Tradycja wiąże diadem płocki z Konradem Mazowieckim – według przekazów, książę miał wejść w jego posiadanie jeszcze w XIII wieku i po śmierci przekazać go katedrze w Płocku. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób Konrad miałby zdobyć ten klejnot.
Urodzony ok. 1187 roku Konrad był ambitnym i upartym politykiem. Rządził na Mazowszu i Kujawach. W 1226 roku, chcąc zabezpieczyć północne granice przed najazdami Prusów, zaprosił do Polski Zakon Krzyżacki. Początkowo wydawało się to sprytnym ruchem – że nim nie był, pokazały późniejsze dzieje Polski.
Choć historia często ocenia go przez pryzmat tej jednej decyzji, Konrad był władcą o znacznie szerszych horyzontach. Rozbudowywał grody, wspierał klasztory, sprowadzał osadników. Próbował skonsolidować pod swoją władzą jak największą część ziem polskich, usiłował zdobyć dla siebie Kraków. Noszenie wspaniałego diademu książęcego mogło być wyrazem tych ambicji. Nie wiemy jednak, czy rzeczywiście kiedykolwiek taki posiadał. Zmarł w 1147 roku – o wiele wcześniej niż którakolwiek z Arpadówien.
Czytaj też: „Korona Chrobrego” nie była koroną Chrobrego.
Dziś diadem płocki to unikatowy przykład średniowiecznego świeckiego złotnictwa, przekształconego później w klejnot sakralny. Choć jego dokładna historia wciąż pozostaje tajemnicą, bez wątpienia łączy się z losami najważniejszych dynastii i postaci średniowiecznej Europy – Piastów i Arpadów. Na własne oczy można go zobaczyć w Muzeum Diecezjalnym w Płocku.
Kresy.pl
Źródła:
- Kazimierz Askanas, Płocka herma fundacji Kazimierza Wielkiego, „Notatki Płockie” 33, 1988, z. 2, s. 22–26.
- Ryszard Knapiński, Relikwiarz hermowy na relikwie św. Zygmunta, „Studia Płockie” 10, 1981, ss. 149–254.

Herma św. Zygmunta Burgundzkiego wraz z koroną, fot. M. Szczepańczyk, Wikipedia.













