Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
19 lipca 1399 roku w katedrze wawelskiej odbył się pogrzeb królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Władczyni, która zmarła dwa dni wcześniej, 17 lipca, została pochowana u boku córki, Elżbiety Bonifacji.
Tamtego dnia rozpoczęła się długa i niezwykła historia tych królewskich szczątków.
Królowa Jadwiga odeszła w wieku około 25 lat, 17 lipca 1399 roku, po trudnym porodzie swojej jedynej córki. Elżbieta Bonifacja przyszła na świat 22 czerwca, ale zmarła po zaledwie trzech tygodniach. Królowa także gasła w oczach – cierpiała prawdopodobnie na gorączkę połogową. Przeżyła swoje dziecko o zaledwie kilka dni.
21 lipca 1983 roku Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego ogłosiła samorozwiązanie.
Następnego dnia formalnie zniesiono stan wojenny, obowiązujący w Polsce od 13 grudnia 1981 roku, a od końca grudnia 1982 roku pozostający w zawieszeniu.
WRON była pozakonstytucyjnym organem utworzonym w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku przez komunistyczne władze PRL. Na jej czele stanął generał Wojciech Jaruzelski, który łączył wówczas stanowiska I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR, premiera oraz ministra obrony narodowej.
21 lipca 1943 roku na terenie Iraku utworzono 2. Korpus Polski – jedną z najsłynniejszych formacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Decyzję o jego sformowaniu podjął jeszcze Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski, który 29 czerwca 1943 roku wydał rozkaz reorganizacji Armii Polskiej na Wschodzie. Po jego tragicznej śmierci nowy Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski rozkazem z 21 lipca wydzielił z niej 2. Korpus Polski. Dowództwo nad formacją objął gen. Władysław Anders – były więzień sowieckiej Łubianki i organizator armii tworzonej w ZSRR.
Trzon 2. Korpusu stanowili żołnierze ewakuowani ze Związku Sowieckiego po podpisaniu układu Sikorski–Majski w lipcu 1941 roku. Byli wśród nich byli więźniowie łagrów, zesłańcy oraz żołnierze kampanii wrześniowej. Do formacji weszli jednak również żołnierze dawnej Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, mający za sobą między innymi walki w obronie Tobruku.
19 lipca 1655 roku przedstawicielom Rzeczypospolitej wręczono szwedzki akt wypowiedzenia wojny.
Dwa dni później armia dowodzona przez feldmarszałka Arvida Wittenberga przekroczyła granicę państwa polsko-litewskiego i wkroczyła do Wielkopolski. Rozpoczynał się „potop szwedzki” – jeden z najbardziej niszczycielskich konfliktów w dziejach Rzeczypospolitej.
Szwedzki atak nastąpił pomimo obowiązującego rozejmu zawartego w 1635 roku w Sztumskiej Wsi. Pokój pomiędzy oboma państwami nigdy nie został formalnie podpisany, ale zawieszenie broni miało obowiązywać jeszcze przez sześć lat.
18 lipca 1944 roku oddziały 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andersa wyzwoliły Ankonę – ważne portowe miasto nad Morzem Adriatyckim.
Był to kolejny wielki sukces Polaków, odniesiony zaledwie dwa miesiące po zwycięstwie pod Monte Cassino.
Zdobycie masywu Monte Cassino 18 maja 1944 roku doprowadziło do przełamania niemieckiej linii Gustawa i otworzyło aliantom drogę na Rzym. Po ciężkich walkach 2. Korpus został przeniesiony na adriatycki odcinek frontu, gdzie powierzono mu zadanie prowadzenia pościgu za wycofującymi się Niemcami oraz opanowania Ankony.
Według najczęściej przyjmowanej wersji 20 lipca 1797 roku w Reggio Emilia po raz pierwszy publicznie wykonano „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”, znaną dziś jako „Mazurek Dąbrowskiego”.
Utwór powstał między 16 a 19 lipca 1797 roku, gdy do miasteczka przybyli polscy legioniści pod wodzą generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Towarzyszył im Józef Wybicki – polityk, prawnik, działacz niepodległościowy, który napisał tekst pieśni.
Pierwsze publiczne wykonanie utworu miało miejsce podczas uroczystości pożegnania legionistów opuszczających Reggio Emilia. Wykonawcą był prawdopodobnie sam autor tekstu, Józef Wybicki, być może z żołnierzami.
Niestety, autor artykułu nie popisał się eurydycją. Sienkiewicz też nie wykazał się obiektywizmem.
W młodości Janusz Radziwiłł był szczerym patriotą!!!
Kluczem do zrozumienia postawy Janusza Radziwiłła jest jego udział, jako 27-letniego młodzieńca w tzw. Rokoszu Zebrzydowskiego przeciwko despotycznym zapędom króla Zygmunta III. https://duckduckgo.com/?q=Rokosz+Zebrzydowskiego&t=newext&atb=v355-1&ia=web
Niestety, rokosz się nie powiódł, został stłumiony głównie dzięki niemieckim najemnikom i Żókiewskiemu. Od tego czasu autorytet królewski upadł w błoto. Król nie miał zaufania i szacunku ani u szlachty, ani u magnatów. Miał niestety na usługi zdolnego dowódcę, ale politycznego analfabetę i wykidajłę, Żółkiewskiego. Miał też jezuitów, a właściwie to był ich kukiełką. Był też zamach na Zygmunta III dokonany przez imć Piekarskiego, nieudany, niestety.
Po śmierci Jana Zamoyskiego, nie było już żadnego autorytetu w Rzeczypospolitej. A gdy Władysław IV podburzył Kozaków do powstania, to już na ostro uważano Wazów za zdrajców. Rządy Jana Kazimierza to było dno dna i dwa metry mułu. Myślano, że gorzej już być nie może – ktokolwiek, byle nie ta ciota. Przypominam, że Sobieski też przyłączył się do Gustawa. Ostatecznie Jan Kazimierz abdykował, o wiele lat za późno.
Janusz Radziwiłł był postacią tragiczną. Nie był po prostu zdrajcą i karierowiczem. W tamtym czasie elity Wielkiego Księstwa jeszcze łudziły się, że WKL może mieć własną koronę i zerwać Unię. Byli obrażeni na Polaków za Unię Lubelską i utratę Ukrainy.
Gdyby Szwedzi rzeczywiście zagwarantowali niepodległość i własną koronę Litwie, to wszyscy wzięli by w ciemno.
Działania Janusza Radziwiłła trzeba rozumieć w tym szerszym kontekście.