Jednym z kolejnych epizodów tzw. rzezi wołyńskiej była masakra polskiej ludności w Budach Ossowskich, niewielkiej wsi w powiecie kowelskim województwa wołyńskiego.

Do zbrodni doszło 29 lub 30 sierpnia 1943 roku, kiedy oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), wspierane przez miejscowych chłopów, otoczyły osadę i wymordowały około 270 jej mieszkańców – w większości kobiety, dzieci i starców.

Wcześniej, mimo coraz częstszych napadów na Polaków w regionie, w Budach Ossowskich nie zorganizowano samoobrony. Próby jej utworzenia podejmował por. Władysław Czermiński „Jastrząb”, lecz miejscowi sprzeciwili się, obawiając się, że sprowokuje to stronę ukraińską. Nawet gdy do sierpnia 1943 roku zginęło już około 20 osób, mieszkańcy wierzyli w uspokajające zapewnienia, że były to „tragiczne pomyłki”. Te złudzenia okazały się śmiertelne.

Czytaj też: Zapomniane zbrodnie UPA 

Rankiem 29 (lub 30) sierpnia wieś została otoczona. Rozpoczęła się brutalna rzeź – ofiary ginęły od kul, siekier i wideł. Nieliczni, którym udało się przeżyć, uciekali do okolicznych lasów. Według świadków część ukrywających się tygodniami przetrwała w lesie świniarzyńskim, żywiąc się tym, co znaleźli. Inni z pomocą oddziału „Jastrzębia”, 5 września dotarli do ośrodka samoobrony w Zasmykach.

Wstrząsającą relację pozostawił Jan Remiszewski „Kajus”, mieszkaniec Bud Ossowskich. Opisywał, jak w dniu masakry wraz z sąsiadem ukrył się w stodole, słysząc dramatyczne krzyki mordowanych bliskich, w tym swojej ciężarnej siostry. Przetrwał jedynie dzięki przypadkowemu niedopatrzeniu oprawców. Jego opowieść cytuje „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej” (2023, nr 7–8 [212–213]):

„Banderowcy odwiedzali nas często, słyszeliśmy ich śpiewy: «Zhynut΄, zhynut΄ naszy worożenki jak rosa» [Wyschną nasi wrogowie jak rosa na słońcu]. 23 sierpnia banderowcy zabrali całą rodzinę Szydłowskich na Wołczak – już nie powrócili. Potem, 27 sierpnia zabrali mego ojca Antoniego Remiszewskiego z wozem i końmi. Pożegnał się i już nie wrócił, został zamordowany dwadzieścia kilometrów dalej […] był to poniedziałek rano, przybiegła do nas sąsiadka Jędrzejewska z osiemnastoletnią córką Zosią, płaczą, mówią, że dzisiaj będą mordować Lachów w Budach Ossowskich. Mama moja w krzyk: «Uciekajmy! Janek, uciekaj!» i pobiegły w stronę wsi. Już było słychać strzały od strony Wołczaka, wybiegłem więc na pole. Mordercy byli blisko, strzelają, zrozumiałem, że nie zdążę uciec […] bez namysłu krzyczę: «Do stodoły!». Wbiegliśmy na klepisko, zamknąłem drzwi od wewnątrz, potem wdrapałem się na sąsiek pod samą strzechę i przykryłem snopem zboża. Sąsiad wszedł na drugi sąsiek i w tej chwili rozległy się dwa strzały u Uleryka. […] Nagle rozległ się głośny, przerażający krzyk z kierunku domu Jędrzejewskich, gdzie mieszkała moja siostra Kazimiera z mężem Bolesławem Jędrzejewskim. Była wysoko w ciąży, ukrywali Żyda, Żyd ocalał i widział z ukrycia, że gdy banderowiec wchodził do mieszkania, Kazia skoczyła do okna, otworzyła je i w tym momencie banderowiec przebił ją bagnetem […] Zaczęli szarpać wrota, dopiero za trzecim razem im się udało. Cichutko modliłem się, żeby nie torturowali, bo wcześniej dwóm Zymonom złapanym nad rzeką Turią wyłupili oczy, obcięli języki i zostawili na mękę. Ukraińcy weszli na klepisko i jeden z nich mówi: «Może w połownyku schowawsia?» [Może schował się w sąsieku?]. Drugi mówi: «On wże dawno wtik» [On już dawno uciekł], ale słyszę, że wchodzi po drabinie na mój sąsiek. I w tym momencie zasnąłem ze strachu – rzecz kompletnie nie do wiary. […] Nie szukali nas, odeszli, nie palili obejścia, bo mieli gotowy chleb, świnie na mięso, krowy na mleko – wszystko tylko brać! Ze schronu wziąłem suchary z chleba i ostrożnie poszliśmy do lasu”.

Gdy Remiszewski wrócił po wojnie do rodzinnej wsi, zastał tylko ruiny – wszystkie domy zostały rozebrane, a na miejscu osady pozostała jedynie szkoła.

Zbrodnia w Budach Ossowskich była częścią większej akcji UPA na zachodzie Wołynia. Tego samego lub kolejnego dnia wymordowano także inne miejscowości polskie w tym rejonie.

Kresy.pl / Biuletyn IPN

Czytaj też: Tak powstały sotnie UPA

Tagi: , , , , ,
forma płatności