Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
5 czerwca 1894 roku we Lwowie rozpoczęła się Powszechna Wystawa Krajowa – jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-kulturalnych epoki rozbiorów.
Zorganizowana w setną rocznicę insurekcji kościuszkowskiej, miała być nie tylko przeglądem osiągnięć Galicji, ale także wyrazem jedności narodu polskiego ponad podziałami zaborczymi. Organizacji podjął się Lwów, a wystawa odbiła się szerokim echem także za granicą – w Europie i poza nią.
Na 46 hektarach Wzgórza Stryjskiego, w ciągu dwóch lat, wzniesiono aż 129 obiektów: pawilonów, galerii, hal, restauracji, a także stadion i kolejkę linową. Wystawa została podzielona na 28 sekcji tematycznych, prezentujących dorobek w dziedzinach przemysłu, rolnictwa, komunikacji, rzemiosła, edukacji i sztuki. Za stronę architektoniczną odpowiadali m.in. Julian Zachariewicz i Franciszek Skowron.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, znany powszechnie jako Ossolineum, to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji naukowych i kulturalnych w Polsce.
Jego historia, nierozerwalnie spleciona z losami kraju, rozpoczęła się w 1817 roku, gdy hrabia Józef Maksymilian Ossoliński ufundował we Lwowie instytucję, mającą chronić i rozwijać dziedzictwo narodowe.
4 czerwca 1817 roku cesarz Austrii Franciszek I zatwierdził akt fundacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ossoliński zaplanował go jako kompleks łączący bibliotekę, muzeum i wydawnictwo – miejsce, które miało pomagać zniewolonemu narodowi zachować tożsamość.
Czerwiec 1989 roku na trwałe zapisał się w historii Polski. 4 czerwca 1989 roku, po blisko półwieczu rządów monopartyjnych, Polacy po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej mogli wziąć udział w częściowo wolnych wyborach parlamentarnych.
Wybory do Sejmu miały charakter kontraktowy, natomiast wybory do przywróconego Senatu były wolne. Ich wynik doprowadził do głębokiej zmiany układu sił politycznych w Polsce i stał się jednym z symboli początku końca komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Korzenie wydarzeń z czerwca 1989 roku sięgały znacznie głębiej. Ich tło stanowiła zmieniająca się sytuacja międzynarodowa, a istotną rolę odegrała polityka reform zapoczątkowana w Związku Radzieckim przez Michaiła Gorbaczowa. „Pierestrojka” i „głasnost” osłabiły kontrolę Moskwy nad państwami satelickimi i stworzyły przestrzeń do zmian. W Polsce do przemian doprowadziły również wieloletnie działania opozycji skupionej wokół „Solidarności”, choć jej potencjał był w drugiej połowie lat 80. znacznie ograniczony.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
Dzieło zaprezentowano po raz pierwszy 5 czerwca 1894 roku we Lwowie. Wzbudziło sensację i zachwyt. Oto jego historia.
W drugiej połowie XIX wieku Lwów przygotowywał się do wielkiego wydarzenia – Powszechnej Wystawy Krajowej, która miała ukazać dorobek gospodarczy, kulturalny i cywilizacyjny Galicji w ramach monarchii austro-węgierskiej. Wystawa miała być nie tylko manifestacją rozwoju, lecz także aktem patriotycznym – podkreśleniem żywotności narodu polskiego w warunkach rozbiorów.
Jednym z najbardziej spektakularnych i symbolicznych przedsięwzięć tej wystawy stała się Panorama Racławicka, monumentalne dzieło malarskie, upamiętniające zwycięską bitwę Tadeusza Kościuszki pod Racławicami z 4 kwietnia 1794 roku.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
Niezwykle cenny artykuł. Sprawa dla mnie dość osobista. Pamiętam, dawno temu gdzieś na grilu nad fiordem u zaprzyjaźnionych Norwegów zostałem zapytany, co właściwie znaczy “Rzeczpospolita” – czy to to samo, co “Republika”. Intuicyjnie wiedziałem, że nie i tak powiedziałem: “To nie jest całkiem to samo”. Ale nie umiałem dobrze wyjaśnić.
Dzięki temu artykułowi pogrzebałem tu i tam i co wyszło? Rzeczywiście, “Rzeczposopolita” to taki sposób rozumienia państwa, że jest ono traktowane jako dobro wspólne obywateli, z którego nikt (z klasy politycznej) nie jest wykluczony. Również król nie jest wykluczony. Monarchia może być Rzeczpospolitą, i w Polsce była do czasu Zygmunta III Wazy, dla którego była to już tylko przysłowiowy “napis na dropsie”.
Tymczasem słowo “Republika” pojawiło się w epoce nowożytnej, a dokładnie w Anglii po rewolucji Cromwella, gdzie “Republika” oznaczało: państwo bez króla.
Niezwykle interesujące w tym wszystkim jest to, że koncepcja państwa jako “Rzeczpospolitej” pojawiało się w Wielkopolsce, a więc w dzielnicy, gdzie tradycje Wielkiej Lechii (cokolwiek to znaczy) były najsilniejsze. Zapewne jakąś rolę odegrała też recepcja “Kroniki Polskiej” Wincentego Kadłubka, gdzie traktuje on państwo jako dobro wspólne mieszkańców a nie tylko osobistą własność aktualnej dynastii panującej. Zapewne z tego powodu Kadłubek wspomniał w Kronice o przedpiastowskich królach Lechii – bo państwo, to tradycja, dziedzictwo większe niż dynastia.
Przyznam, że do dziś myślałem, że słowo “Rzeczpospolita” jest jakieś 50-100 lat młodsze, że pojawiło się dopiero w kontekście Unii Polsko-Litewskiej jako uroczysta formuła państwa złożonego z Korony Polskiej i Wielkiego Ksiestwa Litewskiego. Wtedy słowo “Rzeczpospolita” bardziej by się tłumaczyło w sensie brytyjskiego Commonwealth”.
A jednak nie! – “Rzeczpospolita” to dziedzictwo naszej polskiej myśli politycznej, związane ze sposobem rozumienia państwa, który zwerbalizował się w okresie między Kadłubkiem, a konfederacją Maćka Borkowica, więc w latach ok. 1200-1350. Nic dziwnego, ze kilkadziesiąt lat później to “Panowie Polscy” zadecydowali, że królem Polski będzie Jagiełło, a nie Habsburg. – W imię “Rzeczpospolitej”.
Fascynujące!