19 listopada 1942 roku na skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Czackiego w Drohobyczu niemiecki oficer zastrzelił Brunona Schulza.
Tego samego dnia, podczas akcji represyjnej, Niemcy zamordowali od 100 do 230 Żydów z miejscowego getta. „Czarny czwartek” stał się jedną z najtragiczniejszych dat w historii miasta. Część mordów była efektem porachunków pomiędzy esesmanami, a także walki o władzę w getcie.
Bruno Schulz urodził się w 1892 roku w Drohobyczu. Po nieukończonych studiach we Lwowie i Wiedniu powrócił do rodzinnego miasta, gdzie od 1924 roku uczył rysunku w gimnazjum im. Króla Władysława Jagiełły. Równolegle rozwijał talent artystyczny i literacki, prezentując prace plastyczne na wystawach oraz publikując pierwsze opowiadania. W 1933 roku w dużej mierze dzięki wsparciu Zofii Nałkowskiej ukazały się „Sklepy cynamonowe”.
Po agresji Niemiec na Związek Sowiecki w 1941 roku Schulz znalazł się w getcie, w którym osadzono całą jego rodzinę. Niemcy wykorzystywali jego zdolności plastyczne: na rozkaz esesmana Feliksa Landaua malował freski w budynkach zajętych przez okupacyjne służby, wykonywał dekoracje i portrety. Jednocześnie przyjaciele z Warszawy starali się zorganizować dla niego ucieczkę, przesyłając mu fałszywe dokumenty i zapewniając schronienie. Plan ten jednak nie został zrealizowany.
W południe 19 listopada 1942 roku rozpoczęła się spontaniczna akcja odwetowa Gestapo po zranieniu jednego z funkcjonariuszy przez żydowskiego aptekarza. Na ulicach Drohobycza hitlerowcy strzelali do Żydów bez ostrzeżenia. Schulz, idący prawdopodobnie do Judenratu, został zastrzelony około stu metrów od rodzinnego domu. Według jednej z relacji zabójcą był SS-Mann Karl Günther.
Ciało Schulza pozostawiono na ulicy przez wiele godzin, nie dopuszczając do pochówku. Miejsce jego ostatecznego spoczynku nie jest znane; wskazywane po wojnie lokalizacje wzajemnie się wykluczają. Pisarza upamiętnia tablica wmurowana w 2006 roku w miejscu śmierci. Tragiczna data pozostaje symbolem losu drohobyckiej społeczności i dramatycznego końca jednego z najoryginalniejszych twórców polskiej kultury XX wieku.
Kresy.pl / IPN
Czytaj też: Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia. Drohobycz











