Bereza-Kartuska, urzędownie Kartuz-Bereza, miasto, pow. prużański, dawne woj. i pow. brzeski, nad rzeką Jasiołdą. W d. 1 stycznia 1878 r. liczyła 2507 mk. t. j. 1121 męż. a 1386 kob. W tej liczbie 1113 izraelitów. B. jest stacyą dr. żel. moskiewsko-brzeskiej, między Liniewem a Kosowem, o 92 w. od Brześcia; była zaś dawniej stacyą pocztową szosy moskiewsko-brzeskiej, między stacyami Swadbicze i Zapole. Znajdował się tu wielki i wspaniały klasztor i kościół Kartuzów, pod tytułem ś. Krzyża. Jedyne niegdyś zgromadzenie w całej Litwie, fundowane zostało przez Kaź. Leona Sapiehę, podkanclerzego litewskiego, r. 1648, w którym położył kamień węgielny Jan de Torres, nuncyusz papiezki w Polsce. Budowniczy z Włoch sprowadzony kierował fabryką tych wspaniałych murów, gdzie kartuzi z Trewizy osiedli; cały zaś klasztor z kościołem otoczył fundator sześciokątnym wałem, jakby twierdzę jaką, a zgromadzenie nader wielkiem uposażeniem opatrzył, chociaż jego ślubem było ubóstwo i samotność. Wszystkie dobra, które na mil kilka otaczały Berezę: miasteczka, wsie, grunta, rzeki i lasy, wszystko to oddane było na dziedziczną własność kartuzom. Sejm r. 1653 zatwierdził fundusz kartuzyi; dopiero jednak w lat kilka po śmierci fundatora skończono murować kościół, który uroczyście poświęcił 6 czerwca 1666 r. Aleksander Sapieha, biskup wileński, w dzień pogrzebu Kazimierza Leona. Rok 1706, pamiętny tyloma klęskami, nie był też pomyślnym i dla Berezy. Piotr Wielki najprzód z Augustem II klasztor z wojskiem odwiedzili; potem zaś przyszedł i Karol XII kroi szwedzki, na czele dwóch batalionów gwardyi pieszej, z kilku działami. Było to w dniu 28 kwietnia; 1,500 dragonów rossyjskich broniło klasztoru i przeprawy przez groblę. Karol, widząc trudność opanowania przejścia tego, rzucił się do wody na pierwszej przerwie, a za nim poszli grenadyerowie, co widząc dragoni opuścili Berezę. Powróciwszy Karol do wsi Alby, przepędził potem cały dzień 30 kwietnia w klasztorze. Szwedzi, zabrawszy ztąd trzech alumnów, nie wprzód ich uwolnili, aż im 300 czerw, złotych zapłacono. Gorzej jeszcze postąpiono sobie z kartuzami w r. 1708. Szwedzi uprowadzili z klasztoru trzech kapłanów, na wykupienie których w niedostatku pieniędzy, użyto sreber kościelnych; reszta zakonników, bojąc sie niewoli lub srogiego obejścia się, ratowała się ucieczką w lasy; zostało tylko czterech dla straży domu. W późniejszych czasach klasztor ten niemało jeszcze ucierpiał; nakoniec przyszedł do upadku i zniesiony został w r. 1831. Wizyty kościelne oznaczają w sposób zatrważający swawolę i niekarność zakonników niedługo przed kasatą, straty jakie klasztor przez niedozór ponosił, ogród opuszczony, sadzawki pozarastałe, biblioteka w liczbę ksiąg dosyć obfita, ale w zupełnym zostająca nieładzie i t. p. Podawane biskupowi niegdyś wileńskiemu Janowi Nepomuc. Kossakowskiemu memoryały obejmują sposoby, jakiemi porządek w tem zgromadzeniu przywrócićby można było. Kościół pokartuzyański w Berezie był niedawno jeszcze kościołem parafialnym dek. prużańskiego.
1 czerwca 1943 roku Niemcy przeprowadzili pacyfikację wsi Sochy koło Zwierzyńca na Zamojszczyźnie. Była to jedna z najkrwawszych zbrodni popełnionych przez okupanta niemieckiego na ludności cywilnej tego regionu podczas II wojny światowej. Zginęło niemal 200 osób.
Sochy znajdowały się na obszarze objętym niemiecką polityką terroru, wysiedleń i represji wobec polskiej ludności Zamojszczyzny. Wieś leżała w pobliżu terenów leśnych, gdzie działały oddziały partyzanckie. Według przekazów historycznych powodem pacyfikacji była pomoc udzielana podziemiu, a także niewywiązywanie się przez mieszkańców z narzuconych przez Niemców kontyngentów. Bezpośrednim pretekstem miało być zabicie niemieckiego żandarma.
Wydawnictwo Replika opublikowało nowe wydanie wspomnień Edwarda Bucy, żołnierza Armii Krajowej, więźnia sowieckich łagrów i jednego z przywódców buntu w Workucie.
Edward Buca nie jest postacią szerzej znaną, a szkoda, ponieważ był człowiekiem wyjątkowym. Być może dzięki książce wydanej nakładem Wydawnictwa Replika polski odbiorca lepiej pozna tę niezwykłą postać z Kresów.
Urodził się 24 marca 1926 roku we wsi Nadyby, położonej w rejonie samborskim, i zamieszkanej głównie przez Polaków (obecnie Ukraina). Jego ojciec pracował jako technik budowlany w PKP. Edward był najmłodszym dzieckiem w rodzinie — miał trzech braci i dwie siostry. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył sześć klas szkoły powszechnej.
Bitwa pod Batohem, stoczona 1–2 czerwca 1652 roku, należy do najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Choć często pozostaje w cieniu bardziej znanych starć, jej skutki były wyjątkowo ciężkie dla państwa polsko-litewskiego.
Rzeź polskich jeńców i zniszczenie znacznej części zawodowego wojska koronnego sprawiły, że bitwa ta bywa określana mianem „sarmackiego Katynia”.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II rozpoczął swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski. Była to wędrówka, która na zawsze odmieniła oblicze kraju.
Papież-Polak odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kalwarię Zebrzydowską, Oświęcim, Wadowice, Nowy Targ i Kraków. Jego wizyta, trwająca dziewięć dni, była wydarzeniem religijnym oraz impulsem politycznym.
Atmosfera w kraju w tamtym czasie była napięta. Po wydarzeniach z czerwca 1976 roku społeczeństwo zaczęło coraz głośniej wyrażać sprzeciw wobec reżimu. Kościół katolicki stawał się przestrzenią wolności i duchowego wsparcia dla milionów wiernych. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku wstrząsnął władzami PRL, które nie mogły zignorować jego pragnienia odwiedzenia ojczyzny.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.























































