Wielka Brytania i jej europejscy partnerzy są zdecydowani zapewnić, że porozumienie w sprawie programu nuklearnego Iranu zostanie utrzymane – oświadczyła w rozmowie z Donaldem Trumpem brytyjska premier Theresa May.

W piątek premier Wielkiej Brytanii Theresa May odbyła rozmowę telefoniczną z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. Dotyczyła ona wycofania się Waszyngtonu z porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA), którego Londyn również jest stroną, czemu towarzyszyło wprowadzenie sankcji przeciwko Teheranowi. Umowa z 2015 roku miała na celu ograniczenie irańskiego programu nuklearnego w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Trump podczas swojej kampanii wyborczej zapowiadał wyjście USA z tej umowy.



Przeczytaj: Trump grozi Iranowi „poważnymi konsekwencjami” powrotu do programu nuklearnego

May powiedziała Trumpowi, że Wielka Brytania i jej europejscy partnerzy są zdecydowani zapewnić, że porozumienie w sprawie JCPOA zostanie utrzymane. Rzeczniczka szefowej brytyjskiego rządu poinformowała, że zdaniem May utrzymanie tego porozumienia jest najlepszym sposobem na to, by zapobiec opracowaniu przez Iran broni nuklearnej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: 11 kłamstw Trumpa zawartych w przemówieniu nt. wycofania się z JCPOA

Wcześniej także prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel zadeklarowali, że oba kraje będą dążyły do utrzymania umowy nuklearnej z Teheranem przy udziale pozostałych sygnatariuszy.

Podczas wtorkowej konferencji Trump ostro skrytykował porozumienie z Iranem, które jego zdaniem było „same w swej istocie” nieudana. Twierdził też, powołując się na informacje Izraela, że Teheran pracował nad programem nuklearnym mimo jej podpisania.

CZYTAJ TAKŻE: Iran chce utrzymać JCPOA. W razie niepowodzenia zintensyfikuje wzbogacanie uranu

Podczas rozmowy May i Trump zgodnie uznali, że potrzebne są rozmowy mające określić, jak sankcje USA będą rzutować na zagraniczne firmy działające w Iranie. Agencja Reuters zwraca uwagę, że decyzja USA w sprawie JCPOA i przywrócenia sankcji zaalarmowała przywódców Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, którzy bardzo szybko zadeklarowali, że żałują decyzji Stanów Zjednoczonych i chcą utrzymać to porozumienie. Kraje te mają znaczące więzi handlowe z Iranem.

Przywódcy Wielkiej Brytanii i USA zgodzili się także w kwestii powstrzymania destabilizującej działalności Iranu w regionie. Potępili również niedawne irańskie ataki rakietowe na pozycje izraelskie, jednocześnie wyrażając zdecydowane poparcie dla Izraela, który ich zdaniem ma prawo do samoobrony.

Przeczytaj: Izrael ponownie ostrzelał cele w Syrii – twierdzi, że to odpowiedź na atak Iranu

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W piątek w sprawie wypowiedział się także francuski minister finansów, Bruno Le Maire, który powiedział, że Francja i jej europejscy sojusznicy uświadomili sobie, że nie mogą podporządkować się amerykańskim decyzjom. Zapowiedział też przedstawienie Komisji Europejskiej propozycji, które miałyby wzmocnić zdolności UE do obrony swoich interesów gospodarczych. Również szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini potwierdziła, że UE zdecydowanie opowiada się za utrzymaniem porozumienia z Iranem i przestrzeganiem jego warunków. We wtorek Mogherini ma przewodniczyć rozmową szefów MSZ Iranu, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji ws. JCPOA.

Zobacz: W parlamencie Iranu przy okrzykach „śmierć Ameryce!” spalono amerykańską flagę [+VIDEO]

Rmf24.pl / presstv.ir / Kresy.pl

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz