Wachmistrz Soroka @wachmistrz_Soroka

12787

Bitwa pod Moskwą 31 III 1611

“Lecz nazajutrz, to jest w Wielki Czwartek, iż była wiadomość o wojsku z kniaziem Dymitrem Trubeckim i z kniaziem Wasylem Massalskim, z inszymi bojary, którzy spieszyli, ale tak prędko nie mogli pospieszyć, żeby swoich ratować, pan starosta chmielnicki [Mikołaj Struś] i pan Zborowski, przebrawszy z pułku swego część ludzi, poszli przeciwko nim. W mili tylko już od miasta było wojsko moskiewskie, zwiedli z nim nasi bitwę i pogromili ono wszystko ich wojsko.”

50 tysięcy rosyjskich żołnierzy przy granicy z Ukrainą [INFOGRAFIKA]

Na chwilę obecną wzdłuż granic Ukrainy znajduje się około 50 tys. rosyjskich żołnierzy – informuje szef ukraińskiej grupy „Informacyjny opór” Dmitrij Tymczuk.
„10 tys. ludzi – tyle przy samej granicy. W ogóle w rejonach pogranicznych, w tym w poza 50-kilometrową strefą znajduje się mniej niż 100 tys. (jak twierdzą oficjalne ukraińskie władze), ale więcej niż 30 tys. (jak informował dwa dni temu amerykański wywiad). Według naszych ocen jest och około 50 tys.” – pisze Dmitrij Tymczuk.

Głosowanie nad rezolucją ONZ ws. Ukrainy [INFOGRAFIKA]

27 marca Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło projekt rezolucji dotyczący Ukrainy, który wzywa do wsparcia ukraińskiej integralności terytorialnej i uznania referendum na Krymie z 16 marca o przyłączeniu półwyspu do Rosji za nielegalne.

ciemny zielony – głos “za” + sankcje przeciw Rosji
jasny zielony – głos “za”
żółty – głos wstrzymujący się
czerwony – głos przeciw

Ukraińcy okopują się na Przesmyku Perekopskim [FOTO]

Jak informuje Ministerstwo Obrony żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy prowadzą aktywną służbę na południowych granicach państwa. Pancerne, zmechanizowane i artyleryjskie jednostki zajęły pozycje w celu wypełnienia postawionych im zadań.
Wcześniej informowano, że Rosja gromadzi na przesmyku duże siły, m. in. artylerię rakietową.

news.liga.net

Sierotka

Również pomagał Sierotka różnym ludziom, którzy chcieli do krajów chrześcijańskich uciekać. Jeden wypadek wart jest specjalnego zanotowania. Jakiś Jan, Włoch, mający okowy na nogach, błagał Radziwiłła w Kairze, aby go wykupił z niewoli i do Włoch zabrał. Z zawodu był cyrulikiem. Sierotka go wykupił, a żeby czymś upozorować jego wywiezienie, przydzielił go do pilnowania żywych lampartów, koziorożców i innych „bestii”, które sobie ponakupował. Ten Jan jednak, dojechawszy z Radziwiłłem do wyspy Krety, okradł go i uciekł w góry. Władze kreteńskie schwytały go i chciały powiesić. Radziwiłł go wybronił, bo uważał, że byłoby obrzydliwe, aby człowiek przez niego z niewoli tureckiej wykupiony miał być przez chrześcijan obwieszony. Uwolnił go więc i odesłał do Włoch.