Litewscy szowiniści chcą spacyfikować polską Wileńszczyznę, używając kłamliwych, absurdalnych oskarżeń. Zarzucają Polakom trzymanie strony Rosji. Stronę Rosji to trzymali Litwini, gdy im w 1945 Stalin dawał polskie Wilno.
Wileńszczyzna jest zamieszkana przez polską większość tak jak Krym z rosyjską.Ale Krym graniczy z Rosją a Wileńszczyzna z Polską nie. Nie może być odosobnioną wyspą- gettem polskości na morzu wrogów i obojętnej Macierzy. Już to zmusza nas do polityki nie autonomi lecz równouprawnienia Polaków (Litwinów ) na Litwie z Lietuvisami. Marzy mi się Republika Lietuvy/Litwy z Vilniusem/Wilnem gdzie w szczerej miłości bratniej, z poszanowaniem 600 letniej tradycji Unii, większość lietuviska troszczy się o mniejszość litewską (polską) a ci ostatni wspierają ( co faktycznie już czyni AWPL) pierwszych.
Litewscy szowiniści chcą spacyfikować polską Wileńszczyznę, używając kłamliwych, absurdalnych oskarżeń. Zarzucają Polakom trzymanie strony Rosji. Stronę Rosji to trzymali Litwini, gdy im w 1945 Stalin dawał polskie Wilno.
Wileńszczyzna jest zamieszkana przez polską większość tak jak Krym z rosyjską.Ale Krym graniczy z Rosją a Wileńszczyzna z Polską nie. Nie może być odosobnioną wyspą- gettem polskości na morzu wrogów i obojętnej Macierzy. Już to zmusza nas do polityki nie autonomi lecz równouprawnienia Polaków (Litwinów ) na Litwie z Lietuvisami. Marzy mi się Republika Lietuvy/Litwy z Vilniusem/Wilnem gdzie w szczerej miłości bratniej, z poszanowaniem 600 letniej tradycji Unii, większość lietuviska troszczy się o mniejszość litewską (polską) a ci ostatni wspierają ( co faktycznie już czyni AWPL) pierwszych.