Od 1 stycznia przedsiębiorców będzie obowiązywać 9 proc. składka zdrowotna. Ma być naliczana od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Zmiana będzie skierowana do najmniejszych oraz najsłabiej zarabiających przedsiębiorców.
Przyszłoroczna zmiana składki zdrowotnej nie będzie duża i zostanie skierowana do najmniejszych oraz najsłabiej zarabiających przedsiębiorców. Wstępne porozumienie w tej sprawie zostało już osiągnięte wewnątrz Rady Ministrów. Składka wyniesie 9 proc., która będą naliczana od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Do tej pory to było wyliczone od 100 proc.
Według nieoficjalnych ustaleń zniesiony ma również zostać obowiązek odprowadzania przez przedsiębiorców składki od sprzedaży tzw. środków trwałych, czyli np. zbycia mebli lub samochodu.
Minister funduszy i polityki regionalnej i wiceprzewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz kilka dni temu podkreśliła w rozmowie z PAP, że jej ugrupowanie bardzo zabiegało o obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców i miało fundamentalny wpływ na negocjacje w sprawie zmian.
„Z naszej strony była ogromna wola, determinacja i gotowość do konstruktywnej rozmowy wewnątrz koalicji, ponieważ zależało nam na tym, aby wypracować rozwiązanie uznawane przez wszystkich za dobre. Dlatego rozmowy były toczone bardzo długo i ostatecznie możemy powiedzieć, że okazały się skuteczne. Bardzo zależało nam też na tym, aby oprócz zmian dotyczących środków trwałych, zarówno w przyszłym roku, jak i w 2026 roku nastąpiła również zmiana w naliczaniu wysokości składki. Po negocjacjach w rządzie zapadły ustalenia z ministrem finansów dotyczące obniżenia naliczania składki dla przedsiębiorców na 2025 roku, ale mamy także decyzję ministra finansów, że będzie projekt rządowej ustawy w sprawie zmniejszenia składki na 2026 roku” – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Czytaj: Wzrośnie akcyza na produkty tytoniowe – paczka papierosów podrożeje z 18 zł do 21 zł
Koalicja rządząca obiecywała podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej obniżenia składki zdrowotnej dla wszystkich, jednak przedstawiciele rządu tłumaczą to brakiem funduszy.
Kresy.pl/rmf24.pl































