Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa odniosła się do decyzji Radosława Sikorskiego dotyczącej zamknięcia konsulatu w Poznaniu. Zapowiedziała, że ten “wrogi krok spotka się z bolesną odpowiedzią”.
Rzeczniczka MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa odniosła się do decyzji szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, który podjął decyzje o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Poznaniu.
Maria Zacharowa zapowiedziała stanowczą i “bolesną” odpowiedź na działania Warszawy. “Wycofanie przez Polskę zgody na pracę konsulatu rosyjskiego w Poznaniu to kolejny wrogi krok, który spotka się z bolesną odpowiedzią” – powiedziała.
Przypominamy, Radosław Sikorski podjął decyzję o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Z kolei personel dyplomatyczny placówki zostanie uznany za osoby niepożądane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Jak informuje MSZ we Wrocławiu, na obszarze działania konsulatu w Poznaniu, doszło w ostatnim czasie do próby dywersji inspirowanej działalnością obcego wywiadu. Sąd, po ocenie dowodów prokuratury, nie zgodził się na dobrowolne poddanie się karze oskarżonego.
Ministerstwo nawiązało do niedawnego przypadku Ukraińca, który 16 października stanął przed sądem. Mężczyzna został zatrzymany na początku tego roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na zlecenie rosyjskich służb wywiadowczych miał czynić przygotowania do podjęcia działań dywersyjnych i sabotażowych, polegających w szczególności na podpaleniu obiektów na terenie Wrocławia.
Polska dyplomacja zaznacza, że według informacji służb Moskwa prowadzi wobec Warszawy formę wojny hybrydowej. Przeprowadzane są cyberataki, atakowana jest wschodnia granica Polski, będąca zarazem granicą strefy Schengen.
wydarzenia.interia.pl/Kresy.pl






























