Rosja jest jednym z kilku państw świata uznających państwowość Abchazji i Osetii Południowej. Jednak w ostatnim okresie Moskwa sygnalizuje zmianę podejścia do tej pierwszej.

4 października minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow przeprowadzi odrębne i wspólne negocjacje z szefami dyplomacji republik Abchazji i Osetii Południowej – separatystycznych wobec Gruzji. Poinformowała o tym oficjalna przedstawicielka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa – podał w środę, za agencją RIA Nowosti, portal Echo Kawkaza. Dla przedstawiciela Abchazji Siergieja Szamby będzie to pierwsza wizyta w Rosji.

Zacharowa dodała, że ​​strony omówią „szeroki zakres bieżących zagadnień w stosunkach rosyjsko-abchaskich i rosyjsko-południowoosetyjskich oraz szerszą agendę polityki zagranicznej, a także kwestie i problemy będące przedmiotem wspólnego zainteresowania”.

„Podczas negocjacji trójstronnych nacisk zostanie położony na transformację współczesnego systemu stosunków międzynarodowych, a także bezpieczeństwa regionalnego, z naciskiem na koordynację podejścia w ramach dyskusji genewskich na temat bezpieczeństwa i stabilności na Zakaukaziu” – ogłosiła rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji.

Przypomnijmy, że Ławrow wcześniej zadeklarował gotowość pomocy Gruzji w pojednaniu z jej „sąsiadami” – Abchazją i Osetią Południową. Następnie burmistrz Tbilisi, sekretarz generalny rządzącej Gruzją partii “Gruzińskie Marzenie” Kacha Kaładze powiedział, że należy teraz „przejść do skutecznych kroków” – rozpocząć opracowywanie planu wycofania rosyjskiego personelu wojskowego z Abchazji i Osetii Południowej, jak przytoczyło Echo Kawkaza.

Jeszcze wcześniej założyciel “Gruzińskiego Marzenia” Bidzina Iwaniszwili uznał, że władze Gruzji powinny przeprosić Osetyjczyków. Iwaniszwili potępił w tej sposób decyzję byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego o zbrojnym ataku na separatystów w sierpniu 2008 r. Osetyjczycy uzyskali wówczas zbrojną pomoc Moskwy. W trakcie pieciu dni wojny Rosjanie wkroczyli wówczas na terytorium kontrolowane przez Tbilisi wymuszając zawieszenie broni, po czym uznali państwowość zarówno Osetii Południowej, jak innej republiki uważanej przez Gruzinów za zbuntowaną prowincję – Abchazję. Już w czasie niedawnej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ premier Gruzji Irakli Kobachidze powiedział, że jego kraj ma nadzieję „odbudować wszystkie zerwane mosty” z Abchazją i Osetią Południową.

Iwaniszwili nazwał Osetyjczyków bratnim narodem i wyraził przekonanie, że konflikt „zakończy się historycznym wzajemnym przebaczeniem i szczerym pojednaniem”. Za głównego winnego, wroga i Gruzinów, i Osetyjczyków Iwaniszwili uznał  partię założoną przez Saakaszwilego, do dziś stanowiącą rdzeń opozycji wobec rządów „Gruzińskiego Marzenia”, szykującą sie do październikowych wyborów parlamentarnych w kaukaskim państwie. Gruzińska opozycja uznała słowa Iwaniszwilego za zdradę.

Innym kontekstem tej dyplomacji jest fakt, że na początku września Moskwa ograniczyła finansowanie sektora publicznego Abchazji. Dla Suchumi to dotkliwa decyzja, bowiem oznacza problem z wypłatami wynagrodzeń dla nauczycieli, pracowników służby zdrowia, a nawet funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Kreml wysunął swoje oczekiwania wobec Abchazów.

Władze protegowanej przez Rosję republiki ugięły się przed ich żądaniami. Parlament Abchazji ratyfikował szybko dwustronną umowę o uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń sądowych i arbitrażowych w sprawach gospodarczych. W środę wpłynęła do izby kolejna podspisana z Moskwą umowa, tym razem o realizacji projektów inwestycyjnych przez rosyjskie osoby prawne. Jej abchascy przeciwnicy krytykują zapisane w nich zwolnienie z opodatkowania na okres 25 lat inwestycji zagranicznych o wartości co najmniej dwóch miliardów rubli rosyjskich, jak podało Echo Kawkaza.

ekhokavkaza.org/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności