Wojska Obrony Terytorialnej oraz Grupa Obrony Nadwiślańskiej wydały oświadczenia w związku z artykułem Onetu, w którym stwierdzono, że grupa amatorów pokonała w czasie ćwiczeń “Powiat 2023” żołnierzy WOT.

Portal Onet.pl opublikował 11 lipca artykuł pt. “Jak grupa amatorów pokonała wojsko. Kompromitacja WOT na ćwiczeniu Powiat 2023”. W tekście stwierdzono, że podczas listopadowych ćwiczeń żołnierze WOT nie zdołali odeprzeć ataków przeprowadzonych przez Grupę Obrony Nadwiślańskiej i Stowarzyszenie “Cienie”. “Wyznaczona na dywersantów grupa cywilów raz po raz “likwidowała” wyznaczonych do obrony obiektów żołnierzy obrony terytorialnej, zajmując lub “wysadzając” bronione budynki. Do ostatniego epizodu ćwiczenia wojsko w ogóle nie podeszło. Po wszystkim zażądało usunięcia swoich żołnierzy z materiałów filmowych” – napisał Onet w publikacji. Oświadczenia w tej sprawie wydały Wojska Obrony Terytorialnej oraz Grupa Obrony Nadwiślańskiej.

WOT oświadczyły, że artykuł zawiera “nierzetelne informacje”. “Redakcja Onet.pl, nie wykorzystała wszystkich wypowiedzi, które redaktorzy otrzymali w trakcie przygotowywania publikacji od organizacji biorących udział w ćwiczeniu. Mimo uzyskania odpowiedzi oceniającej pozytywnie działania WOT w czasie ćwiczeń – w artykule zabrakło jakiejkolwiek wzmianki na ten temat” – podkreślono. 

Zgodnie z meldunkami spływającymi od biorących udział w ćwiczeniu: ‘wszystkie obiekty pierwszego dnia ćwiczeń zostały obsadzone, zabezpieczone i obronione’. Jednocześnie wspomniany w artykule układ sił podczas ćwiczenia „Powiat 2023” nie był równoważny, jak błędnie informuje portal Onet.pl. W przedsięwzięciu udział wzięło około 40 żołnierzy OT, natomiast siły pozorujące działania przeciwnika wyniosły około 100 osób. Zatem sformułowanie: ‘Na ćwiczenia stawia się około 40 dywersantów, mniej więcej tylu, ilu jest żołnierzy WOT’ jest nieprawdziwe” – wskazują WOT.

“Pozoranci przedstawiając swoją wersję, mijają się z prawdą, czego dowodem są posiadane przez nas filmiki z ćwiczeń, na których widać, jak żołnierze 6MBOT eliminują przeciwników z gry. Niestety, grupa pozorantów nie respektowała zasad i reguł oraz ustaleń podjętych podczas opracowywania scenariusza ćwiczenia. Dodatkowo taktyka i środki minerskie zastosowane przez żołnierzy OT w omawianym epizodzie w 100 procentach uniemożliwiły zarówno podejście, jak i samą penetrację budynku. – przekazuje rzecznik 6MBOT, kpt. Dominik Pijarski” – czytamy.

“Podsumowując założeniem było przećwiczenie realnych scenariuszy, wypracowanie procedur na wypadek powstania realnego zagrożenia, opracowanie modelu współpracy pomiędzy poszczególnymi służbami mundurowymi i stroną samorządową – starostwo powiatowe. Cel ten został osiągnięty, a wnioski z działań na przyszłość pozwolą doskonalić współpracę i działać z większą skutecznością” – podsumowały Wojska Obrony Terytorialnej.

Czytaj: Sprawa karabinków Grot – producent pozywa portal Onet

“Jedną z fundamentalnych prawd na temat tego typu ćwiczeń jest fakt, że ich celem jest doskonalenie procedur, zgrywania formacji i zespołów, a następnie wyciąganie wniosków do dalszego szkolenia na wielu płaszczyznach i udoskonalanie ich. W tym świetle nie ma znaczenia to czy ktoś wygrał/przegrał daną potyczkę – to nie konkurs, zawody ani turniej. Jest to nieistotne, a jedynie służy jako materiał do niezbędnej analizy po zakończeniu działań. Wnioski wyciągnięte z takich ćwiczeń są wykorzystywane w przyszłości na etapie planowania misji, ich przebiegu, organizacji i reorganizacji działania i oraz kolejnych przygotowań do realizacji dalszych działań oraz w konsekwencji wyciągania wniosków systemowych do dalszego szkolenia w długiej perspektywie” – podkreślono z kolei w oświadczeniu Grupy Obrony Nadwiślańskiej.

“W naszej ocenie jako OPFOR: Blue Force, czyli WOT Wojska Obrony Terytorialnej i pozostałe służby, dobrze wypełniały swoje zadania, znacznie utrudniając – a często uniemożliwiając nam realizację zaplanowanych przez naszą stronę zadań. W zasadzie w większości przypadków, oprócz kilku epizodów – w tym SUW Walendów – nie udało nam się w pełni zrealizować żadnej z misji. Działania WOT i ich organizacja obrony to uniemożliwiała” – wskazuje organizacja.

“Podawany jako przykład w artykule szturm na Urząd gminy Nadarzyn był z punktu widzenia OPFOR dobrym przykładem organizacji obrony tego rejonu przez Blue Force. Celowo skoncentrowano siły na obronie samego budynku i ochronie osoby priorytetowej z uwagi na otwarty teren i przedpole. Organizacja obrony spowodowała utrudnienie działania i bardzo poważne straty po naszej stronie na podejściu do obiektu oraz w rejonie wejścia do niego. W zasadzie zgodnie ze sztuką należało przerwać szturm tego obiektu z uwagi na straty własne (utrudniające realizację kolejnych misji ). Decyzja o kontynuowaniu szturmu po naszej spowodowana była przede wszystkim aspektem czysto szkoleniowym w zakresie sprawdzenia naszych umiejętności dot. działania wewnątrz budynku i realizacji ćwiczenia obrony w pomieszczeniach przez Blue Force. W praktyce w naszej ocenie to starcie wygrał WOT, a pomimo zajęcia urzędu kosztem poważnych strat ze strony OPFOR, nie udało się zlokalizować celu priorytetowego. Raz jeszcze podkreślamy jednak, że celem ćwiczenia nie było ‘zwycięstwo’, a nauka dzięki możliwości działania w realistycznych warunkach, z wymagającym przeciwnikiem” – czytamy.

Organizacja wskazuje, że “na szczególną uwagę zasługują działania aktywne prowadzone przez służby i WOT we współpracy z lokalna ludnością – dekonspiracja naszych pojazdów i niszczenie ich, wykrywanie miejsc kontaktowych i rejony przebywania poszczególnych sekcji GDR etc.”.

Zobacz także: Wyciek danych w polskiej zbrojeniówce? PGZ pisze o “dezinformacji”, a spółka wydała oświadczenie

wiadomosci.onet.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności