Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk Rafał Syrysko opublikował oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do sposobu zatrzymania i doniesień do stosowania tortur wobec księdza Olszewskiego.

Na początku płk Syrysko poinformował, że doniesienia o stosowaniu tortur wobec księdza Olszewskiego poprzez “odmówienie dostępu do jedzenia i picia, możliwości skorzystania z toalety, a także wystawienie na widok publiczny w celu poniżenia” są nieprawdziwe oraz narażają dobre imię funkcjonariuszy realizujący czynności zatrzymania.

Szef ABW oświadczył, że dotychczasowe ustalenia weryfikujące możliwości wystąpienia nieprawidłowości w zakresie niewłaściwego traktowania księdza wskazują, że czynności były realizowane w “oparciu o obowiązujące przepisy, z poszanowaniem godności zatrzymanego oraz praw człowieka”.

W oficjalnym oświadczenie zaprezentowano szereg czynności jakie ABW zastosowała wobec Olszewskiego, w dniu 26 marca 2024 r. od godziny 6:05 do 21:00. Funkcjonariusze na początku mieli poinformować duchownego o przyczynach zatrzymania, pouczono o przysługujących mu prawach osoby zatrzymanej i rozpytano w zakresie woli skorzystania z tych praw.

Następnie mężczyzna, zgodnie z prawem, zażądał poinformowania o fakcie zatrzymania pełnomocnika, który został powiadomiony. Funkcjonariusze mieli próbować skontaktować się ze wskazanym księdza członkiem rodziny, ale nie było to skuteczne. Udało się to po kilku godzinach. Natomiast według ABW ksiądz w chwili zatrzymania odmówił natomiast nawiązania kontaktu z przełożonym Zakonu Sercanów.

Według ABW zatrzymany ksiądz  nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, co do sposobu i formy przeprowadzenia zatrzymania, co zostało odnotowane w protokołach z czynności. Oświadczono, że natomiast po zapoznaniu się z protokołami duchowny odmówił ich podpisania z uwagi “na brak na miejscu pełnomocnika procesowego, co także zostało odnotowane w dokumentacji”.

Po dokonaniu przeszukania na czas przetransportowania do siedziby ABW wobec mężczyzny zastosowano środki przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Jak zaznacza szef Agencji “innych środków przymusu bezpośredniego nie stosowano”. Oświadczono, że księdzu zostały przygotowane i zapakowane “przez osobę przebywającą wraz z nim w miejscu zatrzymania” ubrania oraz prowiant, który “częściowo spożył w trakcie konwoju”.

Oświadczono, że na prośbę księdza podczas konwojowania, umożliwiono mu założenie czapki z daszkiem i komina zasłaniającego dolną część twarzy, celem uniknięcia rozpoznania. Zaznaczono,że duchowny podczas zatrzymania “miał możliwość załatwienia potrzeb fizjologicznych (zgodnie z jego prośbą i za zgodą dowódcy zespołu realizacyjnego)”. Z toalety duchowny, według ABW, korzystał podczas zatrzymania konwoju na stacji benzynowej.

Po przybyciu do Warszawy mężczyzna brał udział w czynnościach przeszukania, następnie miał zostać przebadany przez lekarza, i wobec braku przeciwwskazań lekarskich wziął udział w dalszych czynnościach przeszukania adresów powiązanych z nim oraz z Fundacją Profeto.
Jak informuje ABW po zakończeniu czynności, około godziny 21:00 ksiądz ostał osadzony w policyjnej izbie zatrzymań w Warszawie, gdzie nadzór nad nim realizowała policja.

ABW oświadczyła, że w dniu 27 marca czynności prowadzone przez funkcjonariuszy z udziałem księdza realizowane były w godzinach od 14:20 do 16.15 i polegały wyłącznie na konwojowaniu go z policyjnej izby zatrzymań do siedziby Prokuratury Krajowej w Warszawie. Następnie po dokonaniu czynności duchowny został ponownie osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.

Z kolei w dniu 28 marca było zaplanowane posiedzenie w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w związku z zastosowaniem wobec księdza środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Czynności prowadzone przez funkcjonariuszy ABW z udziałem zatrzymanego miały miejsce w godzinach od 8:10 do 16:40. Po ich zakończeniu przekazano mężczyznę pod nadzór Służby Więziennej.

Płk Paweł Syrysko zapowiedział, że “wobec pojawiających się w przestrzeni publicznej nieprawdziwych informacji, sugerujących niezgodne z prawem działania funkcjonariuszy w trakcie realizacji czynności procesowych, mogących narazić Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego na utratę zaufania społecznego niezbędnego dla realizacji ustawowych zadań, rozważam podjęcie stosownych kroków prawnych wobec osób je rozpowszechniających”.

Pod koniec czerwca media obiegł list, który miał zostać napisany do bliskich przez księdza Michała Olszewskiego. List ma opisywać, co działo się w pierwszych godzinach i dniach po aresztowaniu go.

“Zawieziono mnie na ‘dołek’. Od 6 rano, przez cały dzień (nawet przy czynnościach fizjologicznych) byłem skuty. Ani na chwilę nie zdjęto mi kajdanek. Usłyszałem, że o tej porze nie ma ani kolacji, ani wody. Ubłagałem pół butelki wody z kranu, przyniesionej w butelce, która stała w celi. Rano, kiedy prosiłem, by zaprowadzono mnie do WC, usłyszałem: ‘Lej do niej’” – miał napisać duchowny.

W poniedziałek do tych informacji odniósł się Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. “Sugestie dotyczące niewłaściwego postępowania funkcjonariuszy ABW są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd” – napisał na platformie X.

Sprawę skomentował także premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej. “Wydaje się zasadne skierowanie sprawy do sądu, tych, którzy oskarżają rząd o torturowanie księdza. To jest absurd, nie chce mi się tego komentować. Konkretne działania służby więziennej wobec aresztowanego, są badane na moją prośbę przez Prokuratora Generalnego. To zostanie wyjaśnione, czy jest traktowany w sposób uwłaczający jego godności. Ten list nie daje podstaw, aby formułować absurdalne zarzuty o torturach” – powiedział.

Przypomnijmy, pod koniec marca sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla trzech podejrzanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowego wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Wśród tymczasowo aresztowanych są dwaj urzędnicy, a także ksiądz Michał Olszewski ze zgromadzenia sercanów – beneficjent funduszu i szef Fundacji Profeto. Duchowny usłyszał zarzuty z art. 231 i 296 Kodeksu karnego. Chodzi tu o przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów i wyrządzenie szkody majątkowej znacznych rozmiarów. Łączna kara maksymalna to 10 lat więzienia.

30 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie w osobie Piotra Kluza, byłego wiceministra w rządzie Donalda Tuska, rozpatrzył zażalenie na trzymiesięczny areszt ks. Olszewskiego. Wcześniej opublikowano list otwarty w obronie kapłana. Podpisało się pod nim kilkudziesięciu dziennikarzy. Autorzy zwracają uwagę na nadużycia, jakich dopuszczono się wobec księdza. 22 maja Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienia sądu I Instancji o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec trójki podejrzanych w śledztwie, w tym wobec ks. Michała Olszewskiego.

Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował w czerwcu o przedłużeniu tymczasowego aresztowania dla ks. Michała Olszewskiego o kolejne trzy miesiące. Obrońca duchownego dr Michał Skwarzyński podkreślał, że decyzja ma charakter polityczny.

abw.gov.pl/Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności