Podczas kazania ksiądz Wojciech Drozdowicz puszczał wiernym z głośnika ukraińską pieśń wojskową “Czerwona kałyna” i namawiał ich do wspólnego śpiewania.
Do gorszących scen doszło w Poniedziałek Wielkanocny na mszy świętej w kościele przy parafii bł. Edwarda Detkensa na warszawskich Bielanach. Ksiądz proboszcz Wojciech Drozdowicz podczas kazania puścił wiernym z głośnika ukraińską pieśń wojskową “Czerwona kałyna” będącą hymnem Strzelców Siczowych i jedną z popularnych pieśni w tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii (nazywa się ją czasem nieformalnym “hymnem UPA”).
Ks. Drozdowicz nie ograniczył się do puszczania pieśni – na nagraniach rozpowszechnionych w sieci widać, że nakazał ministrantom rozdanie wiernym tekstu “Czerwonej kałyny” i gorąco zachęcał ludzi do śpiewania. Sam również śpiewał wykonując taneczne ruchy na ambonie.
Jedną z osób rozpowszechniających nagranie z bielańskiego kościoła był znany muzyk Zbigniew Hołdys, nie kryjący swojego zachwytu postawą duchownego, którego nazwał “swoim friendem”.
x.Wojciech Drozdowicz, mój friend, proboszcz kościoła @lasbielanski tym się różni od wielu innych księży, że czasem ma serduszko @fundacjawosp naklejone na sutannie, czasem rozsypuje białe piórka, gra na suzafonie i czasem robi tak ♥️: pic.twitter.com/9kzftQizQS
— Zbigniew Hołdys (@ZbigniewHoldys) April 18, 2022
Postępowanie ks. Drozdowicza pochwalił także dziennikarz “Niedzieli” Artur Stelmasiak.
Ks. Wojtek Drozdowicz jak zwykle ma dobre i nietuzinkowe pomysły.
Warszawa Bielany. pic.twitter.com/fVfydIW27g
— Artur Stelmasiak #BabyLivesMatter (@ArturStelmasiak) April 19, 2022
Jednak nie wszystkim internautom spodobało się wykonanie pieśni UPA w świątyni.
“Czerwona Kalina” hymn UPA puszczana w kościele na Bielanach przez ignoranta w sutannie. @Prymas_Polski @Abp_Gadecki fajnych gamoni macie w stanie duchownym. pic.twitter.com/2IyLZIzeet
— JASPOT (@JASPOT33) April 19, 2022
W sieci dostępne jest nagranie całości wczorajszego kazania ks. Drozdowicza. Duchowny nazywał “Czerwoną kałynę” “ludową pieśnią ukraińską” nie informując wiernych o jej wojskowym charakterze. Ksiądz puszczał wiernym jedynie pierwszą zwrotkę pieśni, która brzmi następująco (za Andriy Khlyvnyuk): “Och, na łące pochyliła się czerwona kalina / Nasza wspaniała Ukraina jest czymś zdenerwowana / I podniesiemy tę czerwoną kalinę / I my naszą wspaniałą Ukrainę, wesoło, wesoło rozweselimy!”.
Odwołując się do słów pierwszej zwrotki pieśni ksiądz podczas kazania czynił paralele ze zmartwychwstaniem. “Tak jak Chrystus zmartwychwstał, tak my zmartwychwstaniemy ku życiu wiecznemu, ale też w takim wymiarze czysto świeckim jak w tej +Kalinie czerwonej+, że to drzewo pochyłe, które już ginęło, nagle się podnosi”.
Należy podkreślić, że następne zwrotki pieśni mają czysto wojskowy charakter, mowa jest w nich m.in. o wyruszaniu Strzelców Siczowych w “krwawy tan” z “Moskalami”.
CZYTAJ TAKŻE: Związek Ukraińców w Polsce promuje pieśń UPA [+VIDEO]
Kresy.pl / onet.pl































