Minister obrony Bułgarii Krasimir Karakaczanow wydał polecenie postawienia w stan gotowości 350 żołnierzy na wypadek konieczności uszczelnienia granicy.
W wyniku decyzji i działań władz Turcji, które stymulują przepływ nielegalnych migrantów, zaczynają się oni gromadzić przy granicy z Unią Europejska. Turcja posiada lądową granicę w Europie tylko z Grecją i Bułgarią. Na tej pierwszej już doszło do prób przedarcia się przez tłum migrantów. Władze Bułgarii przygotowują się na podobną ewentualność. Minister spraw wewnętrznych Bułgarii Mładen Marinow wystąpił do swojego kolegi nadzorującego wojsko o przygotowanie wsparcia dla uszczelnienia granicy.
Jak podała w sobotę bułgarska agencja informacyjna Novinite minister obrony Karakaczanow wydał polecenie postawienia w stan gotowości 300 żołnierzy piechoty oraz 50 żołnierzy sił specjalnych. Mają być oni przygotowani do natychmiastowego przerzucenia na granicę z Turcją.
Sam Karakaczanow przeprowadził za pomocą śmigłowca inspekcję granicy w razie konieczności zatrzymując się i sprawdzając ewentualne miejsca dyslokacji postawionego w stan gotowości oddziału. Minister obrony stworzył grupę roboczą, która ma zająć się przygotowaniem granicy na ewentualny zwiększony nacisk nielegalnych migrantów.
Partia Karakaczonowa, nacjonalistyczna Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna – Bułgarski Ruch Narodowy (WMRO-BND) zdecydowanie skrytykowała działania władz Turcji. W oświadczeniu tej partii określono wzmożony przepływ migrantów jako “prowokację Erdogana”. “Rozpoczęte już procesy przemieszczania migrantów do Europy to fakt o którym obwieściły już światowe agencje [informacyjne] i który promuje Ankara” – zauważają bułgarscy narodowcy, którzy zadeklarowali – “Jedyne kryterium: ani jeden migrant nie zostanie wpuszczony. Bułgaria nie jest i nie powinna stać się obozem dla uchodźców i płacić za cudzoziemskie błędy geopolityczne”.
novinite.bg/vmro.bg/kresy.pl






























