Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski odniósł się do słów prezydenta Francji nawołującego do nawiązania dialogu z Rosją a także wyjaśnił, dlaczego Andrzej Duda nazwał Rosję sąsiadem i partnerem a nie wrogiem.
Agencja Reutera przypomniała w piątek, że Emmanuel Macron w ostatnich miesiącach nawoływał do nawiązania dialogu z Rosją. Między innymi w listopadzie w wywiadzie dla “The Economist” francuski prezydent wezwał do weryfikacji relacji Europy z Rosją, nawet jeśli nie spodoba się to Polsce. Reuters zauważył, że po dwustronnym spotkaniu Macrona z Andrzejem Dudą na szczycie NATO w Londynie ten ostatni wyraził opinię, że Rosja nie jest wrogiem, lecz sąsiadem i partnerem Polski. W rozmowie z agencją Reutera minister Szczerski zaprzeczył, że polski prezydent złożył taką deklarację pod wpływem słów Macrona.
„Jako kraj sąsiadujący z Rosją nigdy nie będziemy naciskać na antagonizm w stosunkach Zachodu z Rosją, ponieważ wtedy możemy stać się ofiarą tego antagonizmu” – powiedział Szczerski. Według prezydenckiego ministra Macron na szczycie NATO wysłuchał obaw przywódców z Europy Wschodniej dotyczących relacji z Rosją.
Jednocześnie Szczerski powiedział w wywiadzie, że obecnie przestrzeń dla rozmów z Rosją jest ograniczona. „Rosyjska polityka może się zmienić, może otworzyć drogę do szerszego dialogu, ale wymagałoby to zmiany warunków. Przede wszystkim odejścia od polityki siły w regionie” – zaznaczał szef gabinetu prezydenta RP.
Jako kwestię, która szkodzi dwustronnym relacjom z Rosją Szczerski wymienił brak zwrotu wraku Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem oraz jego czarnych skrzynek. Agencja Reutera przypomniała, że stosunki polsko-rosyjskie popsuły się także z powodu zajęcia Krymu przez Rosję.
Przypomnijmy, że na konferencji prasowej po szczycie NATO w Londynie Andrzej Duda był m.in. pytany o kwestię Rosji. Duda zdecydowanie podkreślił, że odnośnie tego państwa nie można popadać „w retorykę, która jest absolutnie nieuprawniona”.
– “Żadnego wroga dzisiaj nie ma. Sojuszu Północnoatlantyckiego nikt dzisiaj nie atakuje” – powiedział Andrzej Duda. Zaznaczył, że jako wroga można określić „podmioty o charakterze niepaństwowym”, jak organizacje terrorystyczne, pozwalające sobie na ataki na członków NATO.
Czytaj także: Szef MSZ Ukrainy na konferencji NATO: nie widzę żadnej różnicy między terroryzmem a Rosją
– “Ale absolutnie nie możemy mówić o jakimkolwiek wrogu na poziomie międzypaństwowym, taka sytuacja dzisiaj nie występuje i chcę to z całą mocą podkreślić. Jeżeli mielibyśmy dzisiaj jakoś nazwać Rosję, to powiedziałbym tak: to jest nasz sąsiad, z którym nie we wszystkich sprawach się zgadzamy. Na wiele kwestii mamy inny punkt widzenia i uważamy, że pewne działania ze strony Rosji są nieakceptowalne. Ale tu nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek wrogości” – zaznaczał prezydent.
Duda zaznaczył przy tym, że Polska nie zgadza się na zmienianie siłą granic, co jego zdaniem niestety czyniła i czyni Rosja odnośnie Gruzji i Ukrainy. Powiedział, że sytuacja powinna zostać przywrócona do stanu poprzedniego, czego, jego zdaniem, oczekują od Moskwy wszyscy członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dodał też, że podczas warszawskiego szczytu NATO w 2016 roku Polska stała na stanowisku, że względem Rosji potrzebne jest podejście dwutorowe – nie tylko zdecydowane wzmacnianie wschodniej flanki, ale też rozmowa, „bo Rosja jest sąsiadem, jest partnerem, bo dzisiaj świat to jest także wielkie pole wymiany gospodarczej i w związku z tym trzeba o różnych kwestiach dyskutować”. Podkreślił, że „nie wolno się zamykać, ani też nie wolno żadnego kraju w sposób bezwzględny izolować” i zawsze trzeba stwarzać szanse na poprawę relacji.
Przeczytaj: Trump na konferencji z Dudą: mam nadzieję, że Polska będzie mieć wspaniałe relacje z Rosją [+VIDEO]
Kresy.pl / Reuters





























