Angela Merkel nie ma łatwej kampanii wyborczej. Niemal na każdym wiecu wyborczym na którym występuje czekają na nią głośni przeciwnicy.
Głośno swojemu krytycznemu nastawieniu do kanclerz Niemiec dają wyraz przede wszystkim ci obywatele, którym nie podoba się proimigracyjna polityka Merkel. Prowadząc politykę “otwartych drzwi” Merkel doprowadziła do tego, że w 2015 roku do Niemiec wdarło się około 2 milionów nielegalnych imigrantów, a w 2016 – 280 tys. Już w zeszłym roku Merkel spotkała się z określeniem “zdrajca narodu” wykrzykiwanym przez setki ludzi na ulicach Drezna, w którym gościła z okazji Dnia Jedności Niemiec.
W związku wyborami parlamentarnymi, które przypadają w Niemczech na 24 września, Merkel bardzo aktywnie podróżuje po kraju biorąc udział w wiecach swojej partii – Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU). W wielu miejscach napotyka jednak na swoich przeciwników, gwiżdżących i głośno skandujących wymierzone w nią hasła. Tak było w połowie sierpnia w Hesji, a także dwa tygodnie temu w Saksonii, gdzie kanclerz odwiedziła obóz dla uchodźców. Wczoraj krytycy Merkel użyli w Heidelbergu nie tylko niż słów – w kierunku kanclerz rzucone zostały pomidory.
Tymczasem agencja informacyjna DPA donosi o kolejnym zakłóceniu wiecu Merkel. W 20-tysięcznym mieście Torgau w Saksonii czekali na nią sympatycy eurosceptycznej i antyimigranckiej partii Alternatywa dla Niemiec a także działacze antyimigranckiego ruchu społecznego PEGIDA. Gdy Merkel rozpoczęła przemówienie na rynku miejskim, jej przeciwnicy zaczęli wznosić hasła: “Odejdź”, “Wynoś się”, “Zdrajca narodu”. Towarzyszyły temu głośne gwizdy.
DPA/Kresy.pl































