Przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma w skandaliczny sposób skomentował rozbiórkę nielegalnego pomnika ku czci UPA w Hruszowicach. Stojący nielegalnie od 23 lat pomnik ku czci ludobójczej organizacji rozebrali działacze Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej, na wniosek wójta gminy Stubno – Janusza Słabickiego.
Legalna rozbiórka wywołała ostrą reakcję Związku Ukraińców w Polsce, który określił ją mianem “antyukraińskiej prowokacji” oraz wyrazem dążeń do “podpalenia pogranicza polsko-ukraińskiego”. Sprawę skomentował na Facebooku także znany z negowania ludobójczego charakteru UPA przez Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma. “W sprawie Hruszowic prowokatorzy triumfują” – napisał trzymając się narracji swojej organizacji, ale dodał też bardzo złowrogą, w kontekście wydarzeń historycznych, pogróżkę – “Oczywiście zapomnieli czym skończył się Polski triumf w 1938 nad cerkwiami Chełmszczyzny”.

Tyma udzielił też wywiadu tygodnikowi “Do Rzeczy”. Uznał w nim, że “nie rozumie problemu” wokół książki “edukacyjnej” “Bandera i ja”, jaka była w bibliotece szkoły z językiem ukraińskim w Bartoszycach, o czym informowaliśmy na naszym portalu. Ocenił, że decyzja kuratorium o konieczności usunięcia książki zamyka dyskusję w tej sprawie.
Tyma sugerował też, że za wzrost napięć między Polakami a Ukraińcami odpowiadają Ci pierwsi. W kategoriach winy Polaków ukazywał zeszłoroczną kontrmanifestację działaczy Młodzieży Wszechpolskiej i kibiców Polonii Przemyśl, wobec ukraińskiego marszu oficjalnie upamiętniającego żołnierzy Petlury ale zmierzającego na cmentarz gdzie pochowani są członkowie UPA. “Przykrywanie takich zachowań płaszczykiem patriotyzmu i mówienie, że tu chodzi o co innego niż zwyczajna bandyterka czy zoologiczny antyukrainizm, jest nieporozumieniem” – ocenił Tyma.
tygodnik.dorzeczy.pl/facebook.com/kresy.pl






























