Dziś w Sejmie posłowie PO Sławomir Nitras i Rafał Trzaskowski chcą pytać premier Beatę Szydło o rezygnację z dofinansowania obchodów 70. rocznicy akcji “Wisła”. O dotację na ten cel starał się Związek Ukraińców w Polsce.
Posłowie PO będą podnosić tę kwestię w Sejmie ramach pytań w sprawach bieżących. Na decyzję ws. nieprzyznania dotacji skarżył się szef Związku, negacjonista wołyński Piotr Tyma.
CZYTAJ TAKŻE:
Szef ukraińskiego portalu żali się na odebranie dotacji. „Ukraińcy w Polsce stają się nieogłoszonymi wrogami
Lider Związku Ukraińców w Polsce: honorowanie ofiar UPA to ideologizacja
Rafał Trzaskowski pełni rolę „ministra spraw zagranicznych”, a Sławomir Nitras – „wiceministra spraw zagranicznych” w tzw. gabinecie cieni PO.
Trzaskowski był wcześniej wiceszefem MSZ ds. europejskich za rządów PO-PSL. Jako wiceminister wykazywał mocno proukraińską postawę. Podobnie jak Nitras, który jako poseł m.in. relatywizował kwestię upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu.
W czasie ofensywy separatystów w rejonie Mariupola Trzaskowski nie chciał podjąć działań na rzecz ewakuacji tamtejszych Polaków twierdząc, że sytuacja jest stabilna i nic im nie zagraża. Dał do zrozumienia, że bez hipotetycznej ofensywy ze strony separatystów lub eskalacji konfliktu przez stacjonujące tam oddziały ukraińskie, sprowadzenie Polaków z Mariupola nie ma sensu. Sugerował również, że takie działanie mogłoby nie zostać dobrze odebrane przez Kijów.
Parę tygodni później, w wywiadzie radiowym stwierdził jasno i wyraźnie, że sprowadzanie Polaków z Ukrainy podważa jej status jako państwa silnego i demokratycznego i stąd Polsce trudno sobie na to pozwolić.
– Jeżeli powiemy, że wszyscy Polacy z terytorium suwerennej Ukrainy, tam gdzie Ukraina kontroluje dane terytorium, mogą przyjechać do Polski, to w pewnym sensie będziemy podważać to, czy Ukraina jest silnym, demokratycznym państwem– stwierdził Trzaskowski.
Według opracowania OSW, którego sprawę nagłośnił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, analitycy spodziewali się, że – jak pisał duchowny – „przed wspomnianą rocznicą [operacji Wisła], która wypada 28 kwietnia, klub parlamentarny PO będzie starał się przeforsować stosowną uchwałę w Sejmie, ale nie dla dobra Ukraińców, co z chęci dokopania rządowi”.
PRZECZYTAJ: Jak PO zamieniła polskie MSZ w „Agencję Wspierania Ukrainy”
Wcześniej informowaliśmy, że ZUwP starał się o dotację z MSWiA na zadanie „Akcja „Wisła” – 70 lat po”. Wnioskowano o kwotę ok. 60 tys. zł. Ministerstwo nie przyznało Związkowi Ukraińców żadnych środków na ten cel. Pieniędzy nie otrzymały również dwie organizacje łemkowskie, które również złożyły wniosek o dofinansowanie działań w ramach obchodów rocznicy operacji „Wisła”.
Związek Ukraińców w Polsce prowadzi zbiórkę na społeczne obchody, przy wsparciu „Gazety Wyborczej” i Komitetu Obrony Demokracji. W skład komitetu społecznego wchodzą m.in. Danuta Kuroń, Krystyna Zachwatowicz, ojciec Tomasz Dostatni OP, prof. Włodzimierz Mokry, Adam Bodnar, Andrzej Seweryn i Andrzej Stasiuk.
Zgodnie z decyzją ukraińskich władz samorządowych, dzień 70. rocznicy akcji „Wisła” został ogłoszony we Lwowie i obwodzie lwowskim dniem żałoby. Podobna sytuacja miała też miejsce przed pięciu laty.
PRZECZYTAJ: W sprawie akcji „Wisła”
Akcja „Wisła”, polegająca na przymusowym przesiedleniu ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na Ziemie Odzyskane, została przeprowadzona przez władze komunistyczne od kwietnia do końca lipca 1947 r.
Sejm.gov.pl / Kresy.pl





























