Mająca szansę na zwycięstwo w tegorocznych wyborach prezydenckich we Francji przewodnicząca Frontu Narodowego potwierdza, że nie zamierza kruszyć kopii w sprawie rosyjskich działań na Ukrainie.

Marine Le Pen 1 lutego udzieliła wywiadu amerykańskiej telewizji CNN. Christiane Amanpou pytała ją między innymi o jej stosunek do Rosji i rosyjskiej polityki na Ukrainie. “Czy Rosja powinna być modelem dla Francji? Nie. Czy powinna być sojusznikiem? Tak. Tak samo jak dla USA” – stwierdziła przewodnicząca Frontu Narodowego. Na pytanie o to czy “nie niepokoi ją, że wielki kraj dokonał inwazji i aneksji w małym kraju” Le Pen odpowiedziała, że “na Ukrainie doszło do zamachu stanu. […] Takie są realia. Był zamach stanu”. Odnosząc się do sprawy samego Półwyspu Krymskiego Le Pen oceniła, że “Krym zawsze był rosyjski”. Podkreślała, że mieszkańcy półwyspu “czują się Rosjanami. Ludzie ogromną większością zadecydowali, że chcą być częścią Rosji. Nie możemy byc demokratami, gdy nam to pasuje i odrzucać demokrację gdy nam się nie podoba”.

Le Pen odniosła się także do kwestii sankcji nałożonych przez Unię Europejską na Rosję. “Sankcje są zupełnie głupie. Nie rozwiązują problemu i w ogóle nie polepszają sytuacji. Powodują tylko większe problemy gospodarcze dla Unii Europejskiej […] Może powinniśmy się wycofać” – mówiła przywódczyni francukskich narodowców. Podkreślała przy tym, że do zakończenia “zimnej wojny”, jak określiła obecny konflikt, potrzebne jest również porozumienia prezydentów USA i Rosji.

Marine Le Pen cieszy się w sondażach największym poparciem ze wszystkichkandydatów na prezydenta Francji.cnn.com/kresy.pl

forma płatności