Premier Beata Szydło skomentowała sprawę sprofanowania cmentarza w Bykowni na Ukrainie, w tym pomnika poświęconego pamięci polskich ofiar NKWD.
– Zaraz po konferencji będę rozmawiać z panem ministrem Waszczykowskim. Oczywiście nasze działania i nasze kroki będą adekwatne do tego czynu –powiedziała premier Beata Szydło. Jej zdaniem należy przede wszystkim ustalić, czy była to prowokacja:
– Przede wszystkim, muszę się dowiedzieć, czy była to prowokacja, jakie te działania miały charakter, jak to się wydarzyło i będzie jeszcze dzisiaj komunikat przez nas przygotowany.
Wcześniej podawaliśmy, że Ambasada RP w Kijowie wystosowała do MSZ Ukrainy notę dyplomatyczną ws. aktu wandalizmu na polskim cmentarzu wojennym w Bykowni. Z kolei wiceszef MSZ Jan Dziedziczak domaga się od Ukraińców zbadania sprawy, złapania sprawców i ich ukarania.
ZOBACZ: Ukraina: Sprofanowano polski cmentarz w Bykowni [+FOTO]
Jak informowaliśmy wcześniej, najpewniej w nocy z wtorku na środę na pomniku upamiętniającym polskie ofiary z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej na cmentarzu w Bykowni pod Kijowem pojawiły się napisy gloryfikujące ukraińską dywizję kolaboracyjną Waffen-SS „Galizien”. Nieznani sprawcy próbowali również zniszczyć łomem wejście na polską część cmentarza. Na jednej z kolumn flankujących wejście, którą próbowano przewrócić, również znalazły się napisy, w tym częściowo namalowane runy SS. Na miejscu pracuje ukraińska policja. Jak relacjonuje Bohdan Bilasziwski, dyrektor kompleksu, zdewastowano też ukraińską część cmentarza. Na cokołach napisano „OUN-UPA”, a obok także “ku..a”.
W zbiorowych mogiłach na Polskim Cmentarzu Wojennym w Kijowie-Bykowni spoczywają szczątki 3435 polskich obywateli z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej, zamordowanych przez NKWD w 1940 roku. Cmentarz otwarto we wrześniu 2012 rokuz inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Onet.pl / Kresy.pl





























