W czasie dzisiejsze konferencji prasowej minister obrony Antoni Macierewicz zapewniał Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak nie będą więcej nazywani generałami.
“Chcę poinformować Polaków, że po raz ostatni w dniu dzisiejszym ze strony jakiegokolwiek urzędnika Ministerstwa Obrony Narodowej padło słowo „generał” przy nazwisku pana Jaruzelskiego” – oświadczył dziś Macierewicz – “Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu, jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe”.
Portal wPolityce przypomina, że jeszcze w zeszłym roku Ministerstwo Obrony przedsięwzięło analizy prawne dotyczące możliwości pośmiertnej degradacji dwóch generałów Ludowego Wojska Polskiego, którzy w dekadzie lat 80 XX wieku rządzili Polską Rzeczpospolitą Ludową. Z wnioskiem do ministra zwracało się w tej sprawie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych.
„Ludzie, którzy popełnili zbrodnie przeciwko narodowi, powinni mieć odebrane stopnie wojskowe. To jest zupełnie oczywiste” – uzasadniał Macierewicz, dodając – “Jak można sobie wyobrazić taką sytuację, że z jednej strony czcimy bohaterów takich jak Kukliński, których awansujemy do stopnia generała, ale także jak Karski, który otrzymał pośmiertnie stopnień generała kilka dni temu, a równocześnie takie stopnie szanujemy, czy też akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale także zbrodnię przeciwko narodowi”. Jak ocenił minister jego poprzednik na tym stnaowisku “zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo”, dlatego też “Ja wobec pana Jaruzelskiego nie używam słowa generał”.
Czytaj także: 17 pakietów akt z willi Jaruzelskiego
wpolityce.pl/kresy.pl



























