Dwaj nożownicy zaatakowali brytyjskiego lotnika w rejonie bazy RAF w Marham, z której pochodzą samoloty Tornado bombardujące pozycje ISIS w Syrii. W reakcji dowództwo nakazało swoim podwładnym, by nie pokazywali się publicznie w mundurach i „nie wychylali się” dla własnego bezpieczeństwa.

W środę po południu nieumundurowany brytyjski lotnik został zaatakowany w rejonie bazy RAF w Marham, w Norfolk podczas biegania przez dwóch nożowników, którzy zaczęli mu grozić i mieli próbować go porwać. Mężczyzna nie został ranny. Sprawcy zdołali zbiec samochodem, obecnie są poszukiwani przez policję.

Brytyjska policja nie chce komentować, czy incydent miał charakter terrorystyczny. Jednak część źródeł podaje, że jest „duże prawdopodobieństwo”, że była to próba terrorystyczny. Brytyjski resort obrony nie chce komentować sprawy na tym etapie.

Personel RAF został poinstruowany, by nie pokazywać się publicznie w mundurach i dla bezpieczeństwa „nie wychylać się”, żeby nie narażać się na niebezpieczeństwo.

Z bazy w Marham pochodzą samoloty Tornado, które biorą udział w nalotach koalicji na pozycje ISIS w Syrii. Operują z bazy na Cyprze.

Dailymail.co.uk / Kresy.pl

forma płatności