Doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych, Zorian Szkiriak uważa, że nie można wykluczyć „rosyjskiego śladu” w zabójstwie dziennikarza Pawła Szeremeta. Z kolei ukraiński prokurator generalny, stwierdził, że zabójstwo może być częścią „większego planu”.
Szkiriak wymienił trzy główne, jego zdaniem, motywy zabójstwa dziennikarza. „Głównym możliwym motywem jest przede wszystkim działalność zawodowa dziennikarza”– stwierdził. Dodał, że nie wyklucza się motywów osobistych. „To się często stosuje”– uznał. „Inne motywy również można rozpatrywać, ale osobiście poparłbym [Antona] Heraszczenkę (doradcę szefa ukraińskiego MSW – red.) i zaznaczył, że nie można wykluczyć rosyjskiego śladu”– stwierdził doradca ministra. Dodał również, że dowodem na potwierdzenie tej tezy może być pogarszająca się sytuacja w Donbasie, a także procesja zorganizowana przez ukraińską cerkiew patriarchatu moskiewskiego.
Podobnie wypowiedział się również Serhij Wysocki, zastępca przewodniczącego Parlamentarnego Komitetu ds. wolności mediów i polityki informacyjnej. Jego zdaniem, na Ukrainie ma miejsce „coś jako kolejna sprawa Gongadze”.
„To może być początek specjalnej, tajnej operacji opracowanej przez Kreml. Uważam, że może to być próba rozchwiania ukraińskiej państwowości”– stwierdził.
Z kolei ukraiński prokurator generalny, Jurij Łucenko stwierdził, że zabójstwo dziennikarza może być częścią „większego planu”. „Było zbyt dużo informacji o możliwych prowokacjach na Ukrainie w nadchodzących dniach: to straszne wydarzenie, które doprowadziło do śmierci Pawła faktycznie może być częścią jakiegoś większego planu”– stwierdził Łucenko.
Znany dziennikarz Paweł Szeremet zginął dziś rano w Kijowie w eksplozji ładunku wybuchowego. Wcześniej informowaliśmy, że samochód, którym jechał Szeremet, eksplodował o 7:45 na rogu ulic Bohdana Chmielnickiego i Iwana Franko, w centrum Kijowa, kilkadziesiąt metrów od jego domu. Pojazd należał do Ołeny Prytuły, właścicieli portalu Ukraińska Prawda, której jednak nie było w środku w momencie eksplozji. Według świadków do wybuchu doszło w trakcie jazdy.
Prokurator generalny Jurij Łucenko oświadczył, że Szeremet został zamordowany w wyniku eksplozji materiału wybuchowego. Niewykluczone, że celem mogła być Prytuła – hipotezę taką postawił ukraiński politolog wykładający w Kanadzie, dr Iwan Kaczanowski.
Szeremet mieszkał w Kijowie od 5 lat. Pracował dla Ukraińskiej Prawdy, miał także swój program na antenie Radia Vesti. To właśnie w drodze do radia zginął. Był niezależnym dziennikarzem, pochodził z Białorusi. Krytykował prezydenta Łukaszenkę, przez co musiał wyjechać z kraju. Przez lata mieszkał w Rosji. W 2010 roku pozbawiono go białoruskiego obywatelstwa. Pracował dla rosyjskich mediów niezależnych, a później dla ukraińskich.
Przeczytaj również:
Ukraina: zamordowano dziennikarza krytycznego wobec Majdanu i obecnej władzy
Die Zeit: Czy Buzyna i Kałasznikow mogli zginąć z rąk Ukraińskiej Powstańczej Armii?
tass.ru / 112.ua / Kresy.pl





























