Znany opozycjonista Aleksiej Nawalny wraz z pracownikami swojej fundacji wybrał się do Anapy w Kraju Krasnodarskim. Został tam zaatakowany przez osobników w mundurach kozackich.

Nawalny gościł w Kraj Karsnodarskim wraz z pacownikami i aktywistami swojej inicjatywy – Fundacji Antykorupcyjnej. Gdy zbierali się na lotnisku w Anapie zostali zaatakowani przez ludzi w ubiorach przypominających uniformy stowarzyszeń kozackich. Kozacy nie ukrywali swojego negatywnego stosunku do Nawalnego i jego towarzyszy czemu dawali wyraz w wulgarnych słowach. Zaczeło się od oblewania opozycjonistów mlekiem, rychło jednak doszło do rękczynów.

Rzecznik Fundacji Antykorupcyjnej Nawalnego podkreślał bierność funkcjonariuszy policji obenych w czasie zdarzenia. Zaczęli oni oddzielać agresorów dopiero gdy jeden ze współpracowników Nawalnego Artiom Torczyński został owalony na ziemie ciosem w głowę. Poszkodowany trafił potem do szpitala.

Tymczasem lokalne stowarzyszenie kozaków zaprzeczył jakoby agresorami byli jego członkowie. W jego komunikacie stwierdzono, że prawdziwymi kozakami były jedynie osoby w ciemnych mundurach, zaś ci w umundurowaniu maskującym, którzy byli agresorami, nie należą do stowarzyszenia.

rt.com/kresy.pl

forma płatności