„Gazeta Wyborcza” twierdzi, że policja w Płocku wypytuje o autokary, które wiozły ludzi na demonstrację KOD i prounijnej opozycji do Warszawy.
„Z naszych informacji wynika, że we wtorek, czyli po demonstracji, policjanci w Płocku rozpytywali niektórych przewoźników o wynajem autokarów na marsz”– twierdzi „Wyborcza” zaznaczając, że funkcjonariusze mieli się powoływać na polecenie z Komendy Głównej. Według policji chodziło o „względy logistyczne”, jednak zdaniem gazety „mało kto w to wierzy”.
Rzecznik płockiej policji tłumaczył, że policjanci potwierdzali ilość autobusów, które wyjechały z Płocka do Warszawy, ponieważ w stolicy „wystąpił problem logistyczny związany z zapewnieniem miejsc parkingowych dla autokarów gości”. Spodziewając się podobnych inicjatyw w przyszłości, policjanci chcą, by wówczas wszystko odbyło się bez tego rodzaju utrudnień.
Z kolei Iwona Kuc z Komendy Głównej Policji powiedziała „Wyborczej”, że nie wie, dlaczego funkcjonariusze zachowywali się w ten sposób. Dodaje, że nie posiada wiedzy o rzekomym poleceniu komendanta głównego.
„Gazeta Wyborcza” / rmf24.pl / Kresy.pl






























