„Na pracujących w Polsce Ukraińcach można robić lepszy biznes niż na handlu narkotykami” – pisze jeden ze znanych portali, opisując praktyki jednej z agencji pracy. Zapewnia ona polskim przedsiębiorcom pracowników z Ukrainy, zabierając imigrantom ponad połowę pensji.
Jeden z przedsiębiorców z branży budowlanej szukając pracowników do realizacji kolejnego zlecenia, zgłosił się do agencji pracy tymczasowej z woj. lubelskiego. Zapewnili mu ekipę budowlaną z Ukrainy. Każdy z Ukraińców podpisał kontrakt z agencją; były również odpowiednie zaświadczenia z urzędu pracy. Jednak przy pierwszej wypłacie okazało się, że pracownicy ci zarobili niewiele ponad tysiąc złotych na głowę. Gdy poszli na skargę do szefa, ten zdziwił się i tłumaczył, że to niemożliwe, bo przecież płaci im 15 złotych na godzinę. Kiedy zajrzeli do umów okazało się, że takie pieniądze trafiają do wspomnianej agencji. Która przejmowała ponad połowę wynagrodzenia ukraińskich pracowników – zarabiała na każdym z Ukraińców niemal 1,6 tys. złotych. Do tego dochodziła również składka na ZUS.
Ukraińcy nie rozumieli dokładnie zapisów umowy, którą przedstawiono im w języku polskim. Okazało się, że za zerwanie półrocznego kontraktu musieliby zapłacić 3 tys. złotych kary. Zbulwersowany przedsiębiorca zawiadomił Państwową Inspekcję Pracy, ale sam nie wie, jak rozwiązać trudną sytuację. Za zerwanie kontraktu musiałby zapłacić tysiąc zł kary za każdego pracownika.
Według portalu naTemat.pl, choć Ukraińcy generalnie wykonują prace, których nie chcą wykonywać Polacy, m.in. ze względu na zbyt niskie stawki, to napływ pracowników ze Wschodu „zmniejsza szanse na podwyżki płac”. Portal, powołując się na biznesmena, przedstawianego jako „jeden z najbogatszych Polaków” i zatrudniającego 40 Ukraińców pisze, że miał on kłopoty ze znalezieniem pracowników w mieście, w którym bezrobocie w teorii wynosi 20 proc. Imigrantom płaci tyle samo, ile Polakom – po 4 tys. złotych brutto miesięcznie za pracę na pełnym etacie. Prosi jednak o anonimowość, ze względu na zarzuty lokalnej społeczności o brak podwyżek.
Według sondażu GfK Ukraina sprzed roku, 8 procent Ukraińców, czyli około 3 mln ludzi, planuje w najbliższej przyszłości wyjechać do pracy za granicę. Najczęściej wskazują na Polskę, zaś wielu w tym celu zgodziłoby się na nielegalne przekroczenie granicy.
Przeczytaj: 3 mln Ukraińców chce emigrować za pracą. Najchętniej – do Polski
Jak wynika z ostatniego raporu NBP, Ukraińcy w Polsce pracują przede wszystkim w prostych zawodach, głównie w branży remontowo-budowlanej (mężczyźni), usługach dla gospodarstw domowych (kobiety) i w rolnictwie. „Na rękę” zarabiają średnio 2 tys. zł, przesyłając znaczną część z tego za granicę.
Przeczytaj: NBP sprawdził, jak i za ile pracują Ukraińcy w Polsce
Z kolei jak informuje „Rzeczpospolita”, zgodnie z nowelizacją ustawy o promocji zatrudnienia, od 2017 roku pracownikom ze Wschodu trzeba będzie zapewnić takie same pensje jak Polakom.
Przeczytaj także:
Od 2017 roku Ukraińcy w Polsce mają zarabiać jak Polacy
Coraz więcej Ukraińców kupuje w Polsce nieruchomości
naTemat.pl / Kresy.pl






























