Tureckie ministerstwo obrony zaprzeczyło planom wysyłania żołnierzy
Od dwóch dni pojawiają się doniesienia o ostrzale artyleryjskim terytorium Syrii przez Turcję. Ankara chciała w ten sposób osłabić Kurdów, dążących do wywalczenia sobie własnego państwa. Przez wielu analityków ostrzał traktowny był jako wstęp do operacji lądowej.
Jednak teraz turecki minister obrony Ismet Yilmaz zaprzeczył informacji, że tureccy żołnierze w wkroczyli na terytorium Syrii. Dodał też, że Ankara nie rozważa wysłania wojsk do sąsiedniego kraju. Zaprzecza to słowom tureckiego ministera spraw zagranicznych Mevluta Cavusoglu który w sobotę stwierdził, że jego kraj i Arabia Saudyjska mogą rozpocząć operacje lądowe przeciwko ISIS na terenie Syrii.
Kresy.pl / rp.pl





























