Lech Wałęsa nie martwi się o wynik debaty z historykami i Grzegorzem Braunem.

Lech Wałęsa był dziś gościem stacji RMF FM. Prowadzący zapytał go, czy nie obawia się, że dyskusja z historykami z IPN wypadnie dla niego niekorzystnie.

Nie może wypaść niekorzystnie jak ja nie mam nic z tym wspólnego. Jest paru ludzi, którzy nie potrafią nic innego, tylko dobierać siły i środki do swoich wymyślonych teorii. Ja nie mam z tym nic wspólnego!–odpowiedział Wałęsa.

Byłego prezydenta nie przekonuje też argument, że historycy mają dokumenty poświadczające jego agenturalną przeszłość.

Nie mają żadnego dokumentu, bo żadnego dokumentu nie było. I nie ma. A to, co było, to przecież wszyscy wiedzą, że były dokumenty podrabiane i przyznali się ci, którzy to robili. Więc po co podrabiać, jakby były oryginały?– pytał Wałęsa.

Pytany o to, czy bierze pod uwagę możliwość przegranej w debacie odpowiedział:

Oczywiście, że nie. Prawda musi zwyciężyć i zwycięży. Pytanie, czy przekona co niektórych? Będzie to trudne– mówił Wałęsa.

rmf24.pl/KRESY.PL

forma płatności