Spod domu szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska w Sopocie wycofano ochronę BOR.
Według „Gazety Wyborczej”, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu zlikwidowali kamery monitoringu, dzięki którym obserwowali mieszkanie i najbliższą rodzinę Tuska.
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski uważa, że była to „decyzja konsultowana politycznie”.Określił ją też mianem niemądrej, mściwej i małostkowej.
„Jest to bardzo zły sygnał dla społeczności międzynarodowej. Czy prezydentowi Europy nie należy się w Polsce szczególna ochrona?”– pyta Karnowski.
BOR oficjalnie nie chce potwierdzić nowych wytycznych i informuje, że funkcjonariusze jedynie wykonywali polecenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
wyborcza.pl / Kresy.pl



























