Ponad połowa samolotów Tornado, które Niemcy chcą wysłać na Bliski Wschód, jest wybrakowana. Spośród niemal 100 maszyn tylko 29 nadaje się do akcji.
Zgodnie z decyzją niemieckiego rządu, samoloty Tornado mają wziąć udział w nalotach na pozycje tzw. państwa islamskiego.
Jednak na 93 samoloty tylko 66 można uznać za sprawne, a tylko 29 maszyn jest gotowych do akcji. Powodem problemów jest m.in. brak części zamiennych. Z kolei w przypadku samolotów Eurofighter do udziału w walkach gotowa jest nieco ponad połowa maszyn.
Informacje o złym stanie technicznym niemieckiego lotnictwa ujawniono w mediach rok temu. Wywołały one burzliwą dyskusję. W efekcie lotnictwo ma otrzymać w ramach planu naprawczego 5,6 mld euro w ciągu 10 lat.
W ocenie prof. Romualda Szeremietiewa, byłego ministra obrony narodowej, państwa Europy Zachodniej nie są zdolne do działań militarnych w walce z terrorystami z ISIS. Jego zdaniem próby zwalczania dżihadystów przy pomocy operacji powietrznych są nieskuteczne, stąd wsparcie ze strony Niemiec niczego nie zmieni.
RIRM / Kresy.pl




























