Rosyjska policja zatrzymała dezertera, który od 2004 roku ukrywał się w lesie na Kamczatce. W międzyczasie został uznany za zmarłego.
Żołnierz uciekł z jednostki, w której odbywał obowiązkową służbę wojskową. Rosysjkim służbom nie udało się go ująć. Po tym, jak rodzina miała rozpoznać jego rzekome ciało, został uznany za zmarłego.
Ujęto go niedawno dzięki informacjom od mieszkańców jednej ze wsi, którzy poinformowali policje o podejrzanym mężczyźnie zamieszkującym okolicę. Okazało się, że dezerter bardzo dobrze sobie radził żyjąc w lesie. Z odpadowych budowlanych zbudował sobie niewielki dom. Źródłem jego utrzymania było zaś zbieranie złomu i praca przy hodowli świń. Łowił również ryby, a także zbierał grzyby i owoce.
Obecnie mężczyzna przebywa w areszcie. Nie wiadomo czy zostaną mu postawione jakiekolwiek zarzuty.
Konflikty.pl / Kresy.pl





























