Rosyjska agencja Interfaks twierdzi, że ostatnie transporty saudyjskiej ropy to dopiero początek gry Saudów o europejskie rynki.
Przedstawiciel Lotosu wyjaśnił arabskiej gazecie “Al Iqtisadi”, że zakup “znacznie wzmocnił pozycję negocjacyjną firmy i może stać się początkiem długiej współpracy z Arabią Saudyjską” jak cytuje Interfaks. Nie ma wątpliwości, że chodzi o pozycję negocjacyjną wobec Rosjan, którzy dostarczają nam przytłaczajacą większość ropy z której korzystamy.
Sami Saudowie też wyraźnie grają na podgryzienie pozycji dostawców rosyjskiej. Według agencji Reuters trzy duże transporty saudyjskiej ropy jakie dotarły do Polski ze znaczną zniżką, która uczniła ją tańczą od surowca dostarczanego przez Rosjan, co wywołało zanipokojenie szefa Rosnieftu i współpracownika prezydenta Putina Igor Sieczina.
Jak przypomina “Rzeczpospolita” kiedyś Arabia Saudyjska była głównym dostawcą ropy dla Europy, teraz odpowiada tylko za 10% łącznego importu państw europejskich.
rp.pl/kresy.pl





























