Prąd jednak płynie na Krym

Mimo zniszczenia linii energetycznej Melitopol-Dżankoj przez nieznanych sprawców ukraińskie elektrownie twierdzą, że wyrównały dostawy prądu na Krym.

Na anektowany przez Rosjan półwysep prowadzą bowiem jeszcze dwie inne linie wysokiego napięcia – Kachowskaja-Titan i Kachowskaja-Dżankoj. Zinowij Bucio z państwowego przedsiębiorstwa Ukrenergo stwierdził, że zwiększono moce na tych liniach, by zrekompensować wyłączenie trzeciej. To “nieco mniej” niż potrzeby mieszkańców Krymu – przyznaje Bucio. Według oświadczenia przedsiębiorstwa wiadomo już, że uszkodzenie trzeciej linii przez nieznanych sprawców polegało na wysadzeniu materiałem wybuchoym jednego ze słupów wysokiego napięcia. Jak już pisaliśmy wczoraj grupa około stu aktywistów opowiadających się za całowitą blokadą Krymu nie pozwoliła energetykom na odbudowę połączenia.

korrespondent.net/kresy.pl

forma płatności