Premier Ewa Kopacz zdaje się nie widzieć żadnego problemu w tym, że chce się zrzec tak fundamentalnego atrybutu niepodległości jak samodzielna ochrona własnej granicy państwowej.
Portal wpolityce.pl przypomniał, że jeszcze 24 września w wywiadzie dla TVP INFO Donald Tusk opowiedział się za tworzeniem unijnej straży granicznej, która mogłaby także przejąć kontrolę nad granicami Polski. Problem w tym, że podobne pomysły aprobuje premier Ewa Kopacz. Pytana o to przez korespondentkę RMF FM Katarzynę Szymańską-Borginon Kopacz mówiła: “Jeżeli chodzi o europejską Straż Graniczną, to padały takie głosy, i wiele było pozytywnych sygnałów. Była zgoda na to, żeby tworzyć taki korpus […] nie słyszałam ani jednego głosu przeciwnego. My też nie jesteśmy przeciwni. My jesteśmy w stanie w tej akcji uczestniczyć”. Dziennikarka mainstreamowej rozgłośni skomentowała to: “Zgoda na europejską Straż Graniczną oznacza zdjęcie naszej narodowej odpowiedzialności za ochronę granic i przekazanie tych kompetencji Unii Europejskiej. Byłoby to najdalej posunięte wyrzeczenie się suwerenności jakie można sobie wyobrazić”.
W takiej sytuacji trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek suwerenną politykę migracyjną, skotro odpowiedzialność za fizyczną ochronę polskich granic weźmie na siebie Bruksela.
wpolityce.pl/kresy.pl






























