Prezydent Milos Zeman niewątpliwie krytycznie ocenia postawę polskiego rządu, który w ostateniej chwili poddał się dyktatowi Brukseli i Berlina w sprawie obligatoryjnych kwot imigrantów jakie mają przyjmować poszczególne kraje UE.
Zeman nie potrafił odpowiedzieć na pytanie o przyczyny nagłej zmiany stanowiska polskiego rządu. Rozważał czy miała na to wpływ zmiana na stanowisku prezydenta Polski. Jak sam podsumował “nie jest pewien” jakie są przesłanki polskiej polityki. Oceniając ją czeski prezydent powiedział, że co prawda nie chce używac słowa “zdrada”, ale “Chcę tylko stwierdzić, że jeśli kraje V4 wielokrotnie coś uzgadniały, to przyzwoity człowiek nie zrywa takiego paktu”.
Jeszcze bardziej krytyczny był czeski wicepremier i minister finansów Andrej Babis, który uznał, że Grupa Wyszehradzka nie spełnia roli do jakiej została powołana i ostatecznie “istnieje tylko na papierze”.
wiadomosci.onet.pl/kresy.pl






























