Frakcja parlamentarna partii Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko domaga się równego traktowania w ramach koalicji rządzącej. W przeciwnym wypadku grozi wyjściem z koalicji.
„W ciągu minionych sześciu miesięcy ani jedna znacząca ustawa zgłoszona przez Batkiwszczynę nie została poddana pod głosowanie. Nie jesteśmy tutaj statystami. Albo będziemy tworzyli program wspólnie, uzgadniali wspólne stanowisko i głosowali, albo będziemy następnymi, którzy opuszczą koalicję”– powiedział przedstawiciel partii Wadym Iwczenko.
1 września koalicję rządzącą opuścili deputowani Partii Radykalnej Ołeha Liaszki. Jej lider tłumaczył, że dalszą współpracę uniemożliwili prezydent Poroszenko i przewodniczący Rady Hrojsman. Chodziło o przedstawienie dzień wcześniej przez Hrojsmana prezydenckich poprawek do konstytucji dot. decentralizacji. Zdaniem Liaszki miało się to odbyć wbrew stanowisku większości frakcji parlamentarnych i doprowadzić do krwawych wydarzeń przed budynkiem ukraińskiego parlamentu.
Unian.info / Kresy.pl






























