We wtorek przedstawiciele rosyjskiej opozycji opublikowali raport, który powstał z inicjatywy zamordowanego w lutym Borysa Niemcowa. Zdaniem autorów przedstawione w nim informacje zaprzeczają oficjalnym komunikatom Kremla o nieobecności rosyjskich żołnierzy w Donbasie.
W raporcie zatytułowanym „Putin. Wojna” stwierdzono, że Moskwa wydała ponad 53 mld rubli (około 1,04 mld dolarów) na wsparcie separatystów na wschodzie Ukrainy. Rosjanie walczący z siłami ukraińskim mają według autorów otrzymywać do 90 tys. rubli miesięcznie (niespełna 1,8 tys. dolarów). Napisano również, że jak dotąd zginęło tam co najmniej 220 rosyjskich żołnierzy. Nie mniej niż 150 miało zginąć w rejonie Iłowajska latem ubiegłego roku. Ich rodziny miały otrzymać 3 mln rubli rekompensaty pod warunkiem zachowania milczenia w tej sprawie.
Kolejnych 70 rosyjskich żołnierzy, a prawdopodobnie więcej, miało wedle informacji zawartych w raporcie polec w walkach w rejonie Debalcewa. Ich rodziny miały nie otrzymać żadnej rekompensaty.
Autorzy raportu twierdzą, że większość żołnierzy została przymuszona do oficjalnego wystąpienia z armii przed wysłaniem do Donbasu, co miało uwiarygodnić oficjalne komunikaty Kremla, według których Rosjanie walczący tam to ochotnicy.
Raport powstał w oparciu o tzw. źródła wolnego dostępu oraz wywiady z rodzinami żołnierzy rosyjskich, którzy znajdowali się w Donbasie. Prace nad nim rozpoczął Borys Niemcow, na prośbę zwracających się do niego rodzin żołnierzy, którzy mieli zginąć w walkach. Autorzy raportu twierdzą, że zawarte w nim informacje zaprzeczają oficjalnym informacjom Kremla, według których na wschodzie Ukrainy nie ma żadnych regularnych rosyjskich wojsk.
Ilja Jaszyn, współpracownik i przyjaciel Niemcowa, oskarżył prezydenta Putina o to, że okłamuje on Rosjan, zaprzeczając faktycznie prowadzonej „niewypowiedzianej, podłej cynicznej”wojnie, która jest „zbrodnią przeciwko całemu rosyjskiemu narodowi”. Jaszyn zapowiedział także, że kolejny raport może dotyczyć roli przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa w rosyjskiej polityce.
Rzecznik Kremla odmówił komentarza na temat raportu twierdząc, że nie zapoznał się z nim. Nie potrafił również powiedzieć, czy zapozna się z nim prezydent Władimir Putin.
Reuters.com / twitter.com / tass.ru / Kresy.pl



























