Polityk Frontu Ludowego uznał też ich strajki za inspirowane przez zarządzających kopalniami w celu uzyskania wyższych nakładów budżetowych na swoje przedsiębiorstwa.
W wywiadzie dla telewizyjnego Kanału 5 sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony uznał dzisiejsze strajki za działania dyrektorów kopalń, co skwitował uwagą: “My teraz do tego nie dopuścimy, a właśnie górników używa się dla wyciągania sobie pieniędzy z budżetu”. Ołeksandr Turczynow zapowiedział, że górnicy otrzymają podwyżki wyłącznie po przeprowadzeniu “modernizacji” ich przedsiębiorstw. Wyraził też przekonanie, że ukraiński sektor węglowy można uratować tylko poprzez prywatyzację “aby górnicy mogli dogadywać się nie z rządem, ale z tymi, którzy będą w kopalnie inwestować. I to powinna być uczciwa konkurencja, nie drogą stukania kaskami o asfalt, a drogą podwyższenia konkurencyjności przedsiębiorstwa”. Turczynow generalnie zakwestionował prawo górników do strajku – “Kraj wojuje, a górnicy żądają podwyżek pensji – nie ma kwestii. Polepszajcie technologię”.
Przez Kijów przetoczyły się dziś manifestacje górników, którzy domagali się wypłat zaległych wstrzymanych pensji.
korrespondent.net/kresy.pl






























