Były wicepremier i szef Ligi Polskich Rodzin opowiedział, jak zabiegał o postawienie pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie.

Szantażowałem politycznie ówczesnego prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, żeby dał fundusze na pomnik. Groziłem, że radni LPR nie poprą budżetu na 2006 rok. I pieniądze się znalazły. Dodatkowe środki dołożył też sejmik mazowiecki, gdzie LPR była w koalicji z PSL i PO– powiedział w wywiadzie dla serwisu Gazeta.pl Roman Giertych. Jak zaznaczył, był dumny, gdy mógł w zeszłym roku wraz ze swoim ojcem i prezydentem Komorowskim składać kwiaty pod pomnikiem Romana Dmowskiego:

Byłem dumny, gdy w zeszłym roku z tatą i prezydentem Komorowskim składaliśmy kwiaty pod tym pomnikiem. To było takie domknięcie historii– mówił w wywiadzie były wicepremier.

gazeta.pl / Kresy.pl

forma płatności