“Prawy Sektor uznaje, że porozumienia mińskie nie mają żadnej mocy prawnej” – oświadczył dziś lider neobanderowskiej organizacji bojowej Dmytro Jarosz.
Jak powiedział lider Prawego Sektora: “W sytuacji gdy Siły Zbrojne Ukrainy dostaną rozkaz wycofania ciężkiego uzbrojenia i artylerii oraz nieotwierania ognia, ochotniczy korpus ukraiński Prawy Sektor pozostawia sobie prawo kontynuowania aktywnych działań bojowych, zgodnie z własnymi planami operacyjnymi, do pełnego uwolnienia ziem ukraińskich od rosyjskich okupantów”. Jednocześnie Jarosz zamieścił na swoim profilu na portalu Facebook sprzeczną z tym informację, że podległe mu oddziały zamierzają nadal koordynować swoją działalność z Ministerstwem Obrony i Gwardią Narodową.
ria.ru/kresy.pl





























