Według posła PiS sankcje nałożone na Rosję nie będą skutecznego, jeśli nie będą odczuwane przez rosyjskie społeczeństwo, zaś obecne działania dyplomatyczne to przekreślenie wieloletniego dorobku prawa międzynarodowego.

Według Witolda Waszczykowskiego, który był rano gościem TVP Info, prezydent Rosji Władimir Putin w kwestii nowych sankcji otrzymał od UE cenny czas. Według byłego wiceministra spraw zagranicznych, w tej chwili Unia jedynie zapowiada rozszerzenie sankcji, „w zasadzie dyplomatycznych. Putin ma kolejne tygodnie na realizację swoich planów na Ukrainie”.

Waszczykowski stwierdził, że „agresja i siłowa zmiana granic są nie do zaakceptowania”. Jego zdaniem podejście dyplomatyczne do kwestii Krymu i Donbasu „jest przekreśleniem dorobku stu kilkudziesięciu lat prawa międzynarodowego, bo od około stu lat staraliśmy się wyeliminować wojnę i siłę jako element rozwiązujący spory i regulowanie granic”.

Polityk PiS zdecydowanie opowiedział się za dalszymi sankcjami wymierzonymi w Rosja, a dokładniej w rosyjskie społeczeństwo: „Jeśli nastąpiła zbrodnia, to musi być kara. Sankcje będą skuteczne dopiero wtedy, jeśli dotkną rosyjskie społeczeństwo. Ono musi poczuć cenę imperialnej polityki Putina. (…) Nie rozumiem, dlaczego rosyjscy sportowcy i przedstawiciele kultury uczestniczą w międzynarodowych imprezach, a dzieci rosyjskich obywateli studiują na Zachodzie, kiedy tysiące rosyjskich żołnierzy strzelają do Ukraińców”.

Waszczykowski podkreślił też, że sam Zachód nie przestrzega sankcji, które sam nałożył na Rosję. „Mimo zakazu podróżowania dla polityków rosyjskich oni są przyjmowani przez zachodnich dyplomatów, na przykład we Francji. To jest niedopuszczalne”– powiedział polityk.

tvp.info / Kresy.pl

forma płatności