Ponieważ Grecy kojarzą dyktat finansowy Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego z presją Berlina i niemieckiej kanclerz, postanowili przypomnieć o, na razie tylko moralnym, dług Niemców wynikającym z ich działań sprzed kilkudziesięciu lat.
O tym jak poważnie Grecy traktują sprawę ewnetualnych odszkodowań za niemiecką okupację Grecji w czasie II wojny światowej, świadczy fakt, że stosowne wyliczenia strat zlecił jeszcze poprzedni, uległy wobec UE premier Antonis Samaras. Według wyliczeń poprzdniej ekipy rządzącej Niemcy, za same tylko zniszczenia infrastrukturalne powinny wypłacić Grecji kwotę 200 miliardów dolarów.
Według Syrizy, kórej lider, obecny premier Aleksis Cipras jeszcze w czasie kampani wyborczej zapowiadał powiązanie kwestii greckiego zadłużenia z odszkodowania wojennymi, uważa tę wycenę strat za znacznie zaniżoną.
prawy.pl/kresy.pl






























