Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu stwierdził, że cała odpowiedzialność za tragedię malezyjskiego samolotu spada na stronę ukraińską, ponieważ katastrofa miała miejsce na jej terytorium.
“Jestem przekonany, że gdyby Ukraina rozwiązywała wewnętrzne problemy bez użycia sił zbrojnych, bez tego przelewu krwi, który miał miejsce w ostatnim miesiącu, bez wykorzystywania ciężkiej artylerii, w tym rakietowej, bez używania lotnictwa (śmigłowców, samolotów szturmowych, myśliwców), to jak sądzę nie doszło by do tej tragedii”– powiedział rosyjski minister obrony zwracając się do swojego malezyjskiego odpowiednika, który przyjechał do Moskwy własnie w sprawie katastrofy Beoinga 777.
Z analogiczną interpretacją wydarzeń występował wcześniej prezydent Rosji.
“Bezdyskusyjnie państwo, nad którego terytorium miała miejsce katastrofa, ponosi odpowiedzialność za tę straszną tragedię”– powiedział Putin w połowie lipca.
korespondent.net/KRESY.PL




























