Jak twierdzi w liście otwartym robi to po to, aby “zapobiec masakrze”.
W liście jaki Anders Breivik wysłał do agencji AFP, liczącym sobie aż 34 strony, określił się ona jako “sekretarz i kandydat do parlamentu Norweskiej Partii Faszystowskiej i Ligi Nordyckiej – bo taką właśnie partię pragnie założyć. Zabójca 77 osób na wyspie Utoya deklaruje, że teraz chce szerzyć swoje poglądy “pokojowo”. Twierdzi nawet, że jego “serce krwawi z powodu barbarzyństwa jakie popelniłem 22 czerwca”. Określa się także jako “były bojownik” oraz twierdzi, że jego najważniejszym celem jest “aby taka masakra już nigdy się nie powtórzyła”. Temu ma właśnie służyć istnienie jego partii.
rt.com/kresy.pl





























